Michał Kot Michał Kot
278
BLOG

PSL- u ( i Waldemara Pawlaka) walka o przetrwanie?

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 7

                        Najbliższe, jesienne wybory samorządowe będą jednymi z najważniejszych dla Polskiego Stronnictwa Ludowego. Po żenująco niskim wyniku Waldemara Pawlaka – wybory samorządowe pokażą czy PSL jest jeszcze mocne na wsi i w małych miasteczkach. Czy dotychczasowy elektorat PSL- u jest wierny czy wybrał Prawo i Sprawiedliwość. Dla samego przewodniczącego Waldemara Pawlaka słaby wynik w wyborach samorządowych może być początkiem końca przewodniczenia partii koalicyjnej.

                       W dniu dzisiejszym odbyły się obrady rady naczelnej partii, na której najwyższe władze PSL-u dokonałyoceny sytuacji politycznej oraz społeczno - gospodarczej w kraju, a także zajął się przygotowaniami do tegorocznych wyborów samorządowych.

Warto tutaj przypomnieć jaki 4 lata temu wynik osiągnął PSL w wyborach samorządowych.

                            W wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów PSL osiągnął 10,28%. Był to drugi wynik po komitetach lokalnych (81,87%). W wyborach do sejmików wojewódzkich Polskie Stronnictwo Ludowe osiągnęło trzeci wynik – 14,80%. W wyborach do rad powiatów – 13,80%, w wyborach do rad gmin 9,74%. Co ważne PSL ma najwięcej w kraju radnych – 4840, PiS ma po wyborach w 2006 roku – 4491 radnych, a PO - 2749 radnych. Procentowo PSL ma 10,34 proc. ogólnej liczby radnych (ogółem w Polsce jest 46 790 radnych).

                             Czy PSL jest w stanie powtórzyć te dobre wyniki sprzed 4 lat? Wątpliwe. PSL będzie raczej walczył o przekroczenie progu wyborczego, ale do wyborów samorządowych idzie samodzielnie. Tradycyjnie jak przed każdymi wyborami, Waldemar Pawlak tryska optymizmem i energią oraz zapewnia, że o wynik i przyszłe ewentualne rządzenie się nie boi, bo PSL potrafi tworzyć koalicje z każdym:„W województwie świętokrzyskim mamy koalicję PSLu, Platformy i PiSu. A więc "PSL connecting people"( za TVN 24). Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że po tegorocznych wyborach prezydenckich przekroczenie progu wyborczego przez PSL nie jest już takie pewne, a w sondażach preferencji wyborczych PSL coraz częściej znajduję się pod 5% progiem wyborczym."Będziemy się starali z naszego poziomu krajowego wspierać i koordynować działania, tak aby nasi kandydaci uzyskali pełne wsparcie w swoich ambitnych projektach"(za gazeta.pl). Co prawda w tym roku na wsi PSL nie będzie walczył o poparcie z Samoobroną, ale jej miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość, które wśród rolników zyskuje coraz większe poparcie.

                         Waldemar Pawlak, jako wytrawny gracz nie daje poznać, że PSL jest słabe jak nigdy przedtem. Tą słabośćujawniły ostatnie wybory prezydencki i wynik z zaledwie 1,75% poparciem (blisko 300 tys. oddanych głosów). Mimo że samodzielne listy ludowców będą nie tylko do sejmików wojewódzkich ale i także na na poziomie powiatów, Waldemar Pawlak może się obawiać słabych wyników i utraty władzy. Wówczas niewykluczone, że jego miejsce zająłby Jarosław Kalinowski.

                           W dzisiejszej podjętej uchwale dotyczącej udziału PSL- u w tegorocznych wyborach samorządowych zadecydowano, że „Polskie Stronnictwo Ludowe będzie zgłaszać kandydatów do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw oraz kandydatów na wójtów ( burmistrzów, prezydentów miast ) z listy Komitetu Wyborczego Polskie Stronnictwo Ludowe” ( stanowisko rady naczelnej PSL). Na konferencji prasowej po obradach rady naczelnej Waldemar Pawlak podkreślił, że„dla wyborców nie jest tylko ważna etykieta partyjna, ale poszukiwanie dobrych gospodarzy i wspieranie tych samorządowców, którzy przez ostatnią kadencję pokazali, że potrafią zadbać o lokalne sprawy”. Trudno się z tym niezgodzic. Ponadto, żadna partia polityczna w Polsce nie może zapominać, że PSL jako partia obrotowa jest w stanie w każdym wejść w koalicję, aby tylko trwać przy władzy. Hasło PSL-u "PSL connecting people" naprawdę łączy.

                     Słaby wynik PSL-u w wyborach samorządowych będzie lampką ostrzegawczą dla władz PSL-u. W przyszłorocznych wyborach parlamentarnych może się bowiem okazać, że partii zabraknie w parlamencie, a tego Waldemarowi Pawlakowi nie wybaczy nikt z PSL-u. Warto zastanowić się czy w ogóle PSL jest poza PO i PiS-owi komukolwiek potrzebny? Czy formuła partii skierowanej głównie do rolników i mieszkańców małych miast ma jeszcze sens? Czy wyborcy sami pokażą czerwoną kartkę PSL-owi i każą zejść z boiska?

                     Tegoroczne wybory samorządowe będą dla PSL-u walą o przetrwanie, będą także walką Waldemara Pawlaka o dalsze przewodniczenie partii.

Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka