Michał Kot Michał Kot
356
BLOG

O czym (nie) będzie kampania samorządowa?

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 4
 

                   Jesienią czekają nas wybory samorządowe. Wybory samorządowe dotyczą bezpośrednio kilkudziesięciu tysięcy osób i będą bezpośrednio wpływać na miejsce życia każdego z nas, bo dotyczą tych, którzy kształtują władzę, z  którą się spotykamy w myśl przysłowia „koszula bliższa ciału”. Dlatego też obecne wybory samorządowe powinny z założenia poruszać problemy naszych miast i wsi. Ale nic bardziej błędnego. W tej kampanii wyborczej główne siły polityczne w Polsce nie skupią się wokół spraw związanych z naszymi małymi ojczyznami. Po cóż bowiem zajmować się takimi sprawami  jak dziura w jezdni czy brak chodników w gminie, po cóż poruszać problemy związane z kanalizacją miast, po co zajmować się lokalnym sportem i edukacją? Jest tyle o wiele bardziej ciekawszych tematów w krajowej polityce, i o wiele bardziej nośnych.

Już dziś, choć oficjalnie nie wystartowała kampania wyborcza, sztaby PO i PiS z pewnością mają opracowane obszary wokół których będzie przebiegała ich kampania. Osią będzie zapewne wykorzystanie funduszy unijnych – temat nie tylko medialnie nośny ale i ważny. Powinno się rozmawiać i o funduszach, i o konkretnych projektach zwłaszcza tych dotyczących infrastruktury w regionach, o decentralizacji uprawnień do samorządów i funduszami dla samorządów aby wykonywały swoje zadania w sposób rzetelny.

 

Co zafundują nam politycy?

Prawo i Sprawiedliwość ustami wice szefowej Beaty Szydło zapowiedziało, że W tej chwili pracuje zespół samorządowy złożony z posłów, ekspertów i samorządowców. Przygotowujemy program, który zaprezentujemy we wrześniu. Chcemy w nim przede wszystkim kłaść nacisk na to, co dla samorządów jest w tej chwili najważniejsze, czyli przede wszystkim finanse"(PAP, 20.08.2010)

Ponadto w programie, który zaprezentowany zostanie we wrześniu, znaleźć się mają też sprawy związane z funkcjonowaniem oświaty i służby zdrowia. "To są tematy, które na co dzień są jednymi z większych problemów samorządów" - podkreśla posłanka (PAP,20,08,2010).

Poza programem ogólnopolskim PiS chce też, by działacze z każdego województwa przygotowali własne programy. "To będzie 16 wariantów na poszczególne województwa, tak, żeby uwzględnić specyfikę regionów, a potem na niższych szczeblach, czyli w powiatach i gminach" - zaznaczyła wice szefowa PiS.

Co proponuje PO jako główny temat wyborów samorządowych? Cóż mimo szczerych chęci nie udało mi znaleźć żadnych konkretów ani wypowiedzi platformerskich polityków. Poza apelem, jaki widnieje na stronie internetowej PO „Zachęcamy wszystkich Polaków, by już teraz zainteresowali się szczegółami wyborów samorządowych, które odbędą się jesienią. To właśnie samorządowcy mają największy wpływ na jakość codziennego życia obywateli. To od decyzji radnych, burmistrzów i wójtów zależy, gdzie powstanie szkoła, oczyszczalnia ścieków, którędy poprowadzi się drogę, czy gmina otrzyma dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej i na co zostanie rozdysponowany budżet gminy. To radni określają kierunek rozwoju gminy, powiatu, województwa.” Cóż, nic odkrywczego. To, że marzy się platformie cud to wiemy już wszyscy.

Trudno nie odnieść wrażenia, że w medialnych przekazie doczekamy się raczej dyskusji na tematy krajowe (choć fundusze unijne będą miały tu swoje pięć minut), odnoszące się raczej do bieżącej polityki chociażby podwyżki VAT, wszystko zależy też od tego jaki głowni liderzy partyjni – ze strony PO Donald Tuska i ze strony PiS-u Jarosław Kaczyński – nadadzą ton całej kampanii. To od nich w głównej mierze będzie zależał przebieg tej zbliżającej się kampanii samorządowej. Poza poparciem lokalnych baronów, będą to raczej wycieczki w krajową tematykę. Oskarżenia o nieudolność, brak pomysłu na Polskę, zapaść finansową, niewłaściwie prowadzoną politykę gospodarczą.

               Kampania wyborcza się skończy, nowi radni zostaną wybrani, fotel burmistrza, wójta czy prezydenta zajmą nowi politycy. Wszystko ulegnie zmianie (lub i nie). Jedno tylko się nie zmieni. Dziura na mojej ulicy jak była, tak i będzie. Pewnie do następnych wyborów (cóż, nie leży na drodze do domu burmistrza...). Oczywiście nie chodzi, o to by się zajmować dziurami w kampanii, ale może przynajmniej np. systemem dróg lokalnych i wojewódzkich... W tej materii i poruszanej tematyce samorządowej większą aktywnością i znajomością rzeczy będą wyróżniali się lokali polityce i lokalne koalicje samorządowe (których obecność można zaobserwować głównie w zdominowanej przez samorząd prasie).

 

 

 

Będzie przed i po wyborach, tyle, że większa. Nic się tu nie zmieni. Miejsc w przedszkolach nadal będzie brakować – czyli jak zawsze. Lokalna kultura nadal będzie żebrać o fundusze w gminnym budżecie Przetargi na lokalne drogi i remonty będzie wygrywać ta sama firma. Krajobraz nie ulegnie znacznej poprawie. Cóż … wieś spokojna, wieś wesoła….

 

Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka