Niedościgniony wzór polityka dla Grzegorza Napieralskiego czyli Aleksander Kwaśniewski w dzisiejszym obszernym wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” namaścił swoją dawną (?) partię do współrządzenia z Platformą Obywatelską. Nie jest to nic nowego, bowiem na lewicy od jakiegoś czasu dojrzewa myśl o rządzeniu po 6 latach zasiadywania w opozycji.
„SLD jest dziś na dobrej drodze, żeby być partnerem w rządzeniu i modernizacji”. Ciekawe jaki model modernizacji ma na myśli były minister sportu… .Kwaśniewski podkreśla, że siłą SLD jest jej młody lewicowy charakter,partia Grzegorza Napieralskiego to partia czterdziestolatków, którzy "dojrzeli do tego, żeby wchodzić w struktury władzy". Czyżby to było zaproszenie dla Donalda Tuska do negocjacji o przyszłej koalicji powyborczej? Od pewnego czasu mamy już umizgi między posłami obu partii, teraz jednak mamy bardzo wyraźne zaproszenie do przyszłej koalicji, wyrażone przez Aleksandra Kwaśniewskiego, który cieszy się nie tylko uwielbieniem Grzegorza Napieralskiego, ale jest nadal niesłabnącym autorytetem dla całej lewicy. 6 lat opozycyjnych ław było wystarczającym okresem dla SLD posuchy władzy. Po raz pierwszy od dawna SLD ma nie tylko wielką ochotę na współrządzenie i dostęp do fruktów płynących z bycia u władzy, po raz pierwszy ma dużą szansę na realny powrót. Słabnące sondaże rządzącej Platformy Obywatelskiej są chyba obok rosnących sondaży SLD, najlepszą wiadomością dla wygłodniałych młodych wilków SLD.
„Po 20 latach reform i opinii, że wszystkie koszty, jakie ponosimy, są związane z reformami, proponowanie spokojnej polityki nie jest złe”stwierdził w wywiadzie były prezydent.: Jak pisze Gazeta pl. „Oczekiwałby od ekipy, która jako pierwsza po 1989 roku ma szansę na drugą kadencję, że powie, co ma być przez następne cztery lata.”: „To musi być program, jak poprawić polską edukację, co chcemy zrobić z finansami publicznymi.” Kto może to uczynić? Tylko SLD razem z Platformą Obywatelską zdaje się mówić Aleksander Kwaśniewski.
Puszcza oko także do wyborców SLD, którzy boją się koalicji z konserwatywną PO i zapewnia, że że w kwestiach światopoglądowych SLD nie będzie upodobniało się do Janusza Palikota, jednakże nadal będzie opowiadało się za rozdziałem Kościoła od państwa.
Zastanawiające są dwie kwestie. Pierwsza czy wywiad Kwaśniewskiego dla „Gazety Wyborczej” nie był uzgodniony wcześniej z Napieralskim, może mieć bowiem za zadanie przekonać niektórych posłów SLD do pomysłu koalicji z PO. Druga czy nie jest uspokojeniem wyborców SLD, że partia ta w przyszłej koalicji nie straci nic ze swojego lewicowego charakteru oraz wyraźnym sygnałem szanowanego w kręgach lewicowo-liberalnych Aleksandra Kwaśniewskiego, że nie ma innego i lepszego scenariusza po wyborach parlamentarnych niż koalicja PO-SLD. Wszak jak powiedział SLD "Jest partią demokratyczną, proeuropejską, a również ze względu na młodych ludzi, którzy nim zarządzają – nowoczesną, interesującą dla wyborców".
Niezależnie jaki intencje były za tym wywiadem, Aleksander Kwaśniewski namaścił nim Grzegorza Napieralskiego. Szef SLD otrzymał dziś wyraźne - ogłoszone w mediach - poparcie dla pomysłu współrządzenia z obecną ekipą. Lepszego prezentu jako szef SLD nie mógł otrzymać.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)