Michał Kot Michał Kot
443
BLOG

Sobota Donalda Tuska?

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 8

 Mamy kolejny weekend w trakcie którego politycy starają się przypodobać wyborcom i przypomnieć o sobie mediom. Każda partia liczy, że jej konferencja prasowa, briefing, kongres zdominuje medialną przestrzeń. Taką nadzieję miało także Prawo i Sprawiedliwość. Jednak zanim jeszcze rozpoczęła się w Pałaca Kultury i Nauki konwencja PiS-u Donald Tusk na konferencji prasowej rzucił propozycję debat polityków partii rządzącej z największą partią opozycyjną.

Ja rzucam wyzwanie największej opozycyjnej partii. Jesteśmy przygotowani do otwartej rozmowy, przed kamerami dowolnej stacji telewizyjnej. Proponuję, żeby nikogo nie zaskakiwać. Aby od następnego poniedziałku, czyli za dziewięć dni, każdego dnia odbywały się debaty między liderami poszczególnych tematów” . (Gazeta.pl)

Można się sprzeczać na ile jest to wyłącznie chwyt wyborczy PO, a na ile propozycja uczciwej debaty wyborczej mającej pomóc w wyborze potencjalnych wyborcom.

Jedno co się udało premierowi to swoim pomysłem debaty zdominować przekaz medialny. Niezależnie od przebiegu konwencji PiS-u główną wiadomością przekazów informacyjnych będzie dzisiaj ucieczka PiS-u od takiej debaty. „Debata w parlamencie była wczoraj, Donald Tusk nie skorzystał z szansy, żeby opowiedzieć o gospodarce - ripostował po przemówieniu premiera Adam Hofman, rzecznik PiS. Jego zdaniem premier "odwraca uwagę" od dzisiejszej konwencji PiS”.

To prawda premierowi udało się skupić uwagę mediów na rzuconym przeze niego pomyśle. Publicyści i niezależnie eksperci będą bowiem teraz wykazywać, że PiS zwyczajnie się boi podjąć debaty, ma za krótką ławkę polityków zdolnych stanąć naprzeciwko Jacka Rostowskiego, Radosława Sikorskiego czy Cezarego Grabarczyka.

Głównym celem pomysł debaty Donalda Tuska jest pokazanie rzekomej słabości Prawa i Sprawiedliwości, która nie ma polityków zdolnych do rządzenia Polską, a jedyną drużyną, która jest w stanie przeprowadzić Polskę przez niepewną sytuację gospodarczą na świecie jest obecna ekipa Platformy Obywatelskiej.

Pomysł debaty jest narzuceniem przez PO stylu kampanii wyborczej, przejęciu inicjatywy i to w dniu, kiedy odbywa się konwencja Prawa i Sprawiedliwości, która miała się stać kluczowym wydarzeniem obecnego weekendu. Czy brak zgody Jarosława Kaczyńskiego na formułę debaty zaproponowanej przez Donalda Tuska będzie ucieczką PiS od merytorycznej dyskusji na programy największych partii? Niekoniecznie, ale z pewnością stworzy wrażenie, że PiS nie chce podejmować ważnych dyskusji dotyczących sytuacji Polski, ucieka od bezpośredniej walki wyborczej, a przecież debaty mogą się stać miejscem bezlitosnego punktowania prowadzonej przez rząd polityki gospodarczej i zagranicznej. Niezależnie od sympatii politycznych trzeba bowiem przyznać, że propozycja debaty między PO a PiS, jest zręczną, propagandową zagrywką wyborczą Donalda Tuska, która spycha do narożnika Jarosława Kaczyńskiego. Oto bowiem przekaz jest jasny. Nie unikamy konkretów, debat, merytorycznych dyskusji, to PiS nie podejmuje wyzwania, to PiS boi się rozmawiać o faktach, które dla opozycji są bezlitosne. Czy sobota w przestrzeni medialnej będzie zatem należała do Platformy Obywatelskiej spychając w dalekie tło konwencję PiS? 

Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka