intel-e-gent intel-e-gent
1763
BLOG

SLD - najważniejsza polska partia

intel-e-gent intel-e-gent Polityka Obserwuj notkę 10

W ostatnich można było odnieść wrażenie, że najważniejszym problemem Polski nie był kryzys ekonomiczny na świecie, kurs franka szwajcarskiego czy fakt, że Polska bardzo szybko dogania Meksyk w dziedzinie rozwarstwienia ekonomicznego społeczeństwa. Najważniejszym problemem Rzeczypospolitej były problemy SLD.

Do rangi najważniejszego problemu urosły dwa fakty - rezygnacja Wandy Nowickiej z kandydowania z list SLD oraz deklaracja Roberta Biedronia, że z kandydowania z tychże list się nie podejmie. To drugie wzbudziło zdziwienie rzecznika SLD, Tomasza Kality.

Feministka Wanda Nowicka obraziła się, że powiadomiono ją smsem o tym, że będzie musiała ustąpić miejsca radnej Paulinie Piechnie-Więckiewicz - radnej, feministce i młodej matce. A przy tym znanej działaczce młodzieżówki SLD i jednej z najbardziej aktywnych polityczek w obrębie warszawskiego SLD. Moim skromnym zdaniem akurat ta zmiana jest zmianą dobrą.

Za to sprawa Roberta Biedronia, którego osobiście bardzo lubię i cenię, choć jestem świadom jego wad, trochę mnie dziwi. Nie mówię, że należało mu się pierwsze miejsce na liście (które dostał Leszek Miller), ale na pewno zasługiwał na nie bardziej niż Tomasz Kalita (który ostatecznie dostał jedynkę w Krakowie, a nie w Gliwicach).

Fakt, Biedroń ma zarzuty za atak na policjanta, ale sprawa jest w toku i znając Roberta na pewno nie wykorzystywałby immunitetu do chronienia własnego tyłka. Można było mu spokojnie zapewnić miejsce na liście, a nie dworować sobie z niego, jak to robił Wikiński czy Kalita.

Przy tej okazji publicysta polityki, Adam Szostkiewicz stwierdził, że Napieralski, Wikiński i Kalita to nieszczęście (z czym się zgadzam), a politycy PO nie zajmowali się na Twitterze niczym innym jak problemami SLD. Tak jakby Platforma nie miała innych, własnych problemów.

Do chorobliwego zainteresowania sprawami wewnętrznymi SLD, politycy PO dołączyli nieskrywaną radość z dołowania SLD w sondażach. Dla nich to manna z nieba, przybliżająca moment przerodzenia Platformy w Jedną Polskę - kolejni "ludzie lewicy" powinni łatwiej dać się ściągnąć do PO, partii władzy za wszelką cenę.

SLD musi być niezwykle ważną partią, skoro wzbudza takie zainteresowanie. A przy okazji tych problemów, wielu działaczy SLD zrozumiało, że trójka trzęsąca ostatnio partią będzie musiała zostać wymieniona przy najbliższej okazji.

W przeciwieństwie do PO czy PiS - SLD nie może pozwolić sobie na miernoty u sterów. Co panom Napieralskiemu (który stracił resztki mojego uznania, na które zapracował w kampanii prezydenckiej), Kalicie i Wikińskiemu pod rozwagę przedkładam. Żeby pomyśleli o rezygnacji nim rozwalą SLD do końca.

Do następnego,

Intel-e-gent

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka