intel-e-gent intel-e-gent
2220
BLOG

Stara śpiewka Kaczyńskiego

intel-e-gent intel-e-gent Polityka Obserwuj notkę 31

Wczoraj PO pozwała PiS do sądu w trybie wyborczym. Wynik mógł być tylko jeden - Platforma wygrała. Niekoniecznie dlatego, że miała rację i wszystkie inwestycje wymienione jako dowody na to, że "Polska (jest) w budowie" zostały zapoczątkowane i zaplanowane przez rząd PO. Bo już krótki rzut oka wskazuje, że tak nie jest - wiele inwestycji nie powstałoby bez samorządów, w których rządzi nie tylko Platforma.

Ale ten spór jest sporem nieistotnym. Sędziowie zapewne nie mieli nawet czasu dobrze zapoznać się ze propagandową witryną PO, a tym bardziej nie mieli czasu wnikać czy daną inwestycję rozpoczęto przed 2007 czy po. Dlatego, zgodnie z karnistyczną regułą domniemania niewinności trzeba było przyznać Platformie rację.

Jarosław Kaczyński, oczywiście, zareagował w znany i stary sposób. Odsądził sądy od czci i wiary domagając się "nowych sądów" oraz wyplenienia z nich "resztek komunizmu". Nie wiem czy prezes PiS zauważył, ale od upadku tzw. komuny minęło już ponad 20 lat i spora część sędziów już dawno uległa naturalnej, biologicznej wymianie. Za kolejne 20 lat problem w ogóle zniknie. A że mentalność sędziów nie uległa aż takiej zmianie jak byśmy chcieli? To też wina PiS, które robiło wszystko by i sędziowie, i prokuratorzy byli dyspozycyjni wobec władzy.

Nie sądzę też, by Kaczyński brzmiał wiarygodnie gdy marudzi, że "Polska nie jest państwem prawa". Można by wymieniać długo przykłady, że za jego rządów wcale nie było lepiej. A nawet gorzej. To psucie, zresztą, zaczęło się jeszcze za czasów dawnego POPiSu zwanego koalicją AWS-UW. Ale kto o tym pamięta? Sądząc po wyniku wyborczym Jerzego Buzka - nikt.

O wiele mądrzej w punktowaniu kampanii Jednej PolskiPlatformy Obywatelskiej postępuje SLD, które wskazuje na fakt, że niemożliwym było opłacenie spotu przez KW PO w dniu rozpoczęcia kampanii. I że w Polsce są wciąż partie, którym wolno więcej.

Ale to też tylko przypis, bo niewielu zwróci na to uwagę. Media zajęte są pustym sporem między PO a PiS, szef klubu PO z rozbrajającą szczerością przyznaje, że "wyborcy nie oczekują programu" od jego partii, więc PO go nie ma. A mimo iż od upadku PRL minęło 20 lat, to Polska wciąż jest "w budowie".

Zaś w międzyczasie Jarosław Kaczyński śpiewa starą piosenkę o zdradzie i nieobiektywnych sądach. Cóż, złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy.

Do następnego,

Intel-e-gent

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka