Biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi nie spodobał się fakt, że jurorem jednego z programów telewizji publicznej będzie Adam Darski znany szerzej jako Nergal. Ewentualnie jako były chłopak Dody. Biskup Mering nawołuje więc do tego aby zaprzestać płacenia abonamentu RTV. Uważa bowiem, że Nergal to "satanista" i nie ma dla niego miejsca w publicznych mediach.
To dziwne, ale nie słyszałem, aby biskup przeszkadzała niegdyś w mediach publicznych obecność osób niemal jawnie nawołujących do nienawiści. Ot, taki Cejrowski, Pospieszalski czy inni tego typu. No, ale to byli "swoi".
Swoją drogą, to nie słyszałem też, aby Adam Darski nawoływał do nienawiści. Jego performanse na koncertach (np. darcie Biblii) są obliczone na wywołanie efektów artystycznych (mniej lub bardziej) stosownych do oczekiwań widowni. Nie epatuje tymi efektami poza sceną. Kiedy zmyje makijaż i z Nergala staje się Adamem Darskim - jest niemal zwyczajny.
Można się, oczywiście, spodziewać, że w jakiś sposób będzie budził kontrowersje jako juror. W końcu tego się teraz od jurorów oczekuje - tak było z Wojewódzkim i innymi. Juror "tylko" profesjonalny, to juror mdły i dla widzów nieciekawy. A co za tym idzie nieopłacalny dla mediów. Bo, nie oszukujmy się, to nie będzie program misyjny. Nawet jeśli TVP będzie nam takowy kit wciskać. "Voice of Poland" ma, jak mniemam, zarobić na misyjne programy. A musi, bo mało kto (poza takimi nieuleczalnie uczciwymi osobami jak ja) płaci abonament. Swego czasu posłowie PO przechwalali się, że abonamentu RTV nie płacą.Teraz, zapewne, będą się przechwalali posłowie PiS.
Akcja biskupa Meringa jest nieodpowiedzialna i szkodliwa. Oczywiście, szkodliwa dla państwa. Za to dla Kościoła, być może i opłacalna. A już na pewno skorzysta na niej sam Nergal, któremu właśnie zrobiono niezłą reklamę. Tylko Doda zrobiła mu lepiej dobrze niż Kościół.
Z czego pozostaje się cieszyć.
Do następnego,
Intel-e-gent


Komentarze
Pokaż komentarze (25)