Wczoraj odbyła się konferencja programowa Jednej PolskiPlatformy Obywatelskiej, na której przyjęto nowy program i nowe hasło wyborcze. Jedynie słuszna partia obiecała nam wszystko co tylko można było obiecać. A nawet obiecała, że "zrobi więcej".
No dobrze, że skoro naczelnym hasłem jedynie słusznej Jednej PolskiPlatformy Obywatelskiej (wszelkie skojarzenia z Jedną Rosją Putina przypadkowe, gdzie Tuskowi do Putina, Putin ma jaja) jest "zrobimy więcej", to ja się zastanawiam czego zrobią więcej.
Jeżeli "Orlików" albo stadionów, to ja wcale więcej nie chcę. Może i "Orliki" są przydatne, bo dobrze jak dzieciaki mają co robić, ale wolałbym jakby poprawiano ich możliwości edukacyjne. Wiem, marudzę, ale co poradzę na to, że wolałbym widzieć Polskę w awangardzie postępu technicznego? A co do stadionów, to są one potrzebne de facto na jedną imprezę i niekoniecznie każdy z nich będzie łatwy do utrzymania później, szczególnie w Warszawie, gdzie zafundowano dwa nowoczesne obiekty obok siebie.
Platforma obiecuje nam też powrót do PRL-u. Chce znieść PIT-y. Jakby ktoś nie zauważył, to to już było za rządów poprzedniej jedynie słusznej partii. Wtedy też nie było PIT-ów. Pewnie, na dokładkę, PO dołoży nam zniesienie podatku dochodowego dla najbogatszych, bo to oni tworzą miejsca pracy, buhahaha.
Co więcej, Platforma Obywatelska (skojarzenia z Jedną Rosją Putina przypadkowe), obiecuje nam, że wyda na inwestycje 300 miliardów złotych z UE. Co prawda te 300 miliardów nie jest zależne od rządu, a od UE, a większość z tych środków będą musiały wydać samorządy, którym rząd chce utrudnić zadłużanie się a konto inwestycji unijnych, ale kto by do tego przywiązywał większą wagę? Ważne, że rząd chce zrobić więcej.
A właśnie, a propos wydatków, to Platforma obiecuje nam, że tak je zetnie, że zmniejszy dług publiczny. Jak chce to połączyć z absorpcją unijnych środków, do których trzeba dołożyć krajową kasę - nie wiadomo. Ważne, że ładnie to wygląda.
Ale najważniejsze jest to, że Jedna PolskaPlatforma Obywatelska nie jest Prawem i Sprawiedliwością (to tak naprawdę jedyny koncept PO na kampanię) i łączy w sobie Arłukowicza z Gowinem niby Rakowskiego i Moczara za dawnych, pięknych czasów kiedy rząd nie musiał za bardzo przejmować się opozycją i które to czasy najwidoczniej marzą się również Tuskowi.
No i wygląda na to, że UE nadal ma za zadanie budować Polskę. Dla dobra PO.
Do następnego,
Intel-e-gent


Komentarze
Pokaż komentarze (2)