Prezydent Bronisław Komorowski podpisał kontrowersyjną ustawę o dostępie do informacji publicznej. Co prawda, zapowiedział skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego, aby ten sprawdził tryb uchwalenia poprawki senatora Rockiego, ale to już tylko kwiatek do kożucha.
Trybunał jest raczej powolny w swoich działaniach, więc minie dużo czasu nim cokolwiek zrobi w tej sprawie, wyrok będzie zapewne niejasny, a nawet jeśli obali poprawkę, to zanim zdominowany przez PO Sejm (zakładając, że PO wygra wybory) usunie wadę prawa miną lata.O to zapewne chodziło pomysłodawcy poprawki i politykom PO.
Czemu jednak senator Rocki z uporem godnym lepszej sprawy walczyło o ową słynną poprawkę, która umożliwi zasłanianie się "istotnym interesem gospodarczym państwa" przy każdej mniejszej lub większej prywatyzacji? Odpowiedź można znaleźć choćby w tym w ilu radach nadzorczych spółek senator Rocki zasiada, łącząc to nieetycznie (choć zgodnie z prawem) z funkcją senatora. A tych rad kilka jest (między innymi Bank Millenium i AXA PTE).
Politycy PO zdają sobie sprawę z tego co daje im owa poprawka i nie zamierzają z niej rezygnować, nawet jeśli troskliwie zapewniają nas, że się jej przyjrzą. Jak działa coś takiego w praktyce, pokazała nam Hanna Gronkiewicz-Waltz przy okazji prywatyzacji warszawskiego SPEC-u - radni, dziennikarze i obywatele w żaden sposób nie mogli doprosić się od ratusza tak prostej rzeczy jak wyceny spółki na podstawie której miano dokonać prywatyzacji. Ostatecznie SPEC sprzedano za równowartość rocznego przychodu i, mniej więcej, dziesięcioletniego zysku. Zysku, który w sporej części mógł trafiać do kasy miasta.
Przy okazji PO zignorowała wszelkie wnioski o referendum w sprawie tej sprzedaży i za nic nie dała się powstrzymać. Swoją drogą, to jestem ciekaw ile pieniędzy było na rachunku bieżącym SPEC przed prywatyzacją.
Przy okazji, tygodnik "NIE" zauważył, że nasz kochany rząd sprzedał Mennicę (a raczej udziały, jakie miał Skarb Państwa w spółce drukującej nasze banknoty i bijącej monety). Co ciekawe sprzedano je taniej niż można było je sprzedać na giełdzie. Zapewne nie dowiemy się czemu, bo i nie zainteresuje się tym nikt poza mediami nietraktowanymi poważnie przez media głównego nurtu (Polsat, TVN, Gazeta Wyborcza).
Prezydent Bronisław Komorowski wiedział co robi podpisując ową ustawę. Po wyborach, gdy już Donald Tusk umości się na drugą kadencję, będzie można zacząć sprzedawać. A potem, to choćby i potop. Szwajcaria i raje podatkowe niechętnie udzielają informacji o tym, kto ma w ich bankach konto.
No, ale PO nie jest PiS, prawda?
I pomyśleć, że SLD obalono tylko za to, że kolega przyszedł do kolegi po pijaku plotąc androny o swoich rzekomych wpływach...
Do następnego,
Intel-e-gent


Komentarze
Pokaż komentarze (42)