Po wyborach, zwycięskich dla PO, co przyniesie nam raczej silnego kaca niźli poprawę sytuacji, są ludzie, którzy mogą zrobić to, co Lech Kaczyński zrobił w 2005 roku. Zameldować swojemu liderowi o wykonaniu zadania. Tymi ludźmi są szefowie redakcji TVN, Polsatu i TVP.
TVN popiera PO od dawna. Związek ten został umocniony pieniędzmi przekazanymi przez Hannę Gronkiewicz-Waltz na stadion Legii. Temu koncernowi współpraca się po prostu opłaca i to raczej się nie zmieni. To w TVN mogliśmy oglądać najwięcej Tuska troskliwego, Tuska zagniewanego i Tuska łaskawego, a słowa krytyki się nie przebijały.
Polsat został kupiony zgodą na zakup przez jego właściciela Polkomtela. Trzeba jednak przyznać, że ten znany z braku subtelności koncern najbardziej subtelnie popierał PO. Przy TVN 24 Polsat News to wzór obiektywizmu. Ale i tu promowano tylko PO albo fałszywą dychotomię między IV RP hard a IV RP light. Między PiS a PO różnica jest taka jak między papierosami full flavor i light - szkodzą, a te light nawet bardziej, bo trzeba się głębiej zaciągać.
TVP została przejęta przez PO w ostatnich miesiącach. Skutek był widoczny od razu, ale i tak to w TVP i TVN Info można się było dowiedzieć czegoś o innych partiach niż PO i PiS. Co z tego, skoro i tak peany na cześć PO dominowały?
Media mogą więc spokojnie stanąć przed Tuskiem i zameldować wykonanie zadania. Mogą to również zrobić pożyteczni idioci z "Gazety Wyborczej", którzy w trosce o demokrację właśnie rozpoczęli przyspieszenie procesu jej demontażu. Ciekawe jakiego kaca będzie miał Michnik za 4 lata? I skąd będzie pisał tyrady krytykujące Tuska?
Do następnego (?)
Intel-e-gent


Komentarze
Pokaż komentarze (56)