liam.devlin liam.devlin
712
BLOG

Ostateczne rozwiązanie sprawy kibiców Lecha…

liam.devlin liam.devlin Polityka Obserwuj notkę 3

 

Igor Janke w swoim dzisiejszym felietonie w „Rz” pozwolił sobie na korporacjonizm dziennikarski – pozwolę sobie i ja na korporacjonizm „kibolski” (z kibicami Lecha lubimy się tak jak Rzepa z Wyborczą)
Oczywiście szef S24 nie musi być alfą i omegą w temacie, więc pozwolę sobie streścić historię konfliktu GW z organizacjami kibicowskimi co pozwoli zrozumieć pobudki, którymi kieruje się GW.
GW ma specyficzne podejście do kibiców . Albo w ogóle nie są potrzebni futbolowi – co kiedyś raczył był stwierdzić red. Rafał Stec ( rozumiem, że futbolowi potrzebni są tylko dziennikarze) albo jeśli już muszą być  to najlepiej tacy np. z logo firmy sponsora na szaliku reprezentacji – i to oczywiście zorganizowani przez zakład pracy - patrz:.„Król” kibiców - niejaki Bobo.
Wszelkie formy oddolności przerażają GW (no chyba, że trzeba zablokować legalny marsz w Dniu Niepodległości). A Stowarzyszenia Kibiców są właśnie taką formą niekoncesjonowanego przez państwo zrzeszania się ludzi. W latach 90. tych GW przyzwyczaiła się do roli „trybuna”, który tłumaczy ciemnemu ludowi co ma myśleć i przyzwyczajenie to widoczne jest po dziś dzień. Nie będę próbował kanonizował środowisk kibicowskich. Jest w nich tyle samo rzeczy wzniosłych co i patologicznych. Jeśli jednak biadolimy, że nasze społeczeństwo jest mało obywatelskie, to tym ludziom przynajmniej o coś chodzi i wbrew insynuacjom GW środowisko to jako jedynie (licząc piłkarzy ,trenerów, działaczy, dziennikarzy i wszelkiej maści managerów) raczej dokłada do interesu zwanego polskim futbolem niż czerpie z niego kokosy (jak np. robi to wskazany wcześniej ”dobry kibic” Bobo).
GW jako jedyny tytuł uznał porozumienie Stowarzyszenia Kibiców Legii Wasrzwa z zarządem klubu za kapitulację przed „chuliganami” – przypomnę tylko, że na czele „bandyckiego” SKLW stoi m.in. prawnik. Po tym porozumieniu na Łazienkowskiej wróciła normalność, czyli wspaniała oprawa meczów, którą niejednokrotnie opisywali sami dziennikarze w relacjach z meczów Legii.
Podobnie rzecz ma się w Poznaniu, gdzie wbrew Wyborczej Zarząd Klubu traktuje kibiców od dawna jako parterów do rozmowy, a nie jako materiał do przerabiania na kibiców siatkówki (którzy wg panów dziennikarzy są cacy). A już we wściekłość redaktorów z GW wprawiła reakcja klubu na serię artykułów, która miała „zdemaskować” ruch kibicowski w Poznaniu. Klub ośmielił nie posłuchać się Wyborczej i podkreślił zaufanie do „Wiary Lecha”.
Tego, dokładając bojkot GW w Wielkopolskiem organizowany przez kibiców, który przyniósł spadek sprzedaży GW w tym województwie, było już za wiele i trzeba było uderzyć po całości. Stąd też taśma „prawdy”. Chwały ona kibicom Lecha nie przynosi, ale nie jednak dlatego, że ktoś kogoś opluł, ale dlatego, że dali się sprowokować i  redakcja, która bydlaków plujących i obrażających  ludzi modlących się pod krzyżem nazywała „jajcarzami”, może teraz sobie wycierać gębę.
Ponieważ taśma jest bez fonii nie wiem co człowiek w białej dresowej bluzie mówi podczas konwersacji.Swoją drogą ciekawe jak DRESIARZ (tak GW nazywa „złych” kibiców w stroju sportowym), zamienia się w CZŁOWIEKA z RODZINĄ („dobry kibic” w dresie) na potrzeby artykułu. Jego rola i zachowanie w tym filmiku oraz „odsiecz rodzinna” pozostają co najmniej dziwne.
 
Poniżej o tym jak „bandyci” z Wiary Lecha uczcili rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego
http://kontakt24.tvn.pl/temat,700-rac-w-holdzie-powstancom,57503.html
liam.devlin
O mnie liam.devlin

Największy nieodkryty talent piłkarski w naszym kraju ;)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka