Z blogu Orlińskiego o sprawie Jerzego Jachowicza:
„Jerzy Jachowicz kiedyś takie coś uprawiał. Dołączył do prawicowych publicystów i niestety przyjął ich standardy, czyli risercz ziemkiewiczowski”, w którym szukanie dowodów zastępuje beztroskie „przecież wszyscy wiemy, jak było”. To argumenty wystarczające dla prawicowych gazet i portali, niestety nie dla sądu. O czym sam Ziemkiewicz wie najlepiej. "
Tysiące ludzi lżonych są ostatnio niemal codziennie w felietonach GW – przedstawiani są jako bandyci – obecni lub przyszli członkowie grup przestępczych, na zalecenie których działa cały ruch kibicowski. Bo przecież „wszyscy wiemy jak jest” – prawda red. Orliński, red. Stec, czy red.Żytnicki?
Przypomnę, że sądy masowo „uwalają” zarzuty w sprawie tzw. akcji „Widelec” sprzed paru, czyli słynnego „sukcesu policji w walce z chuliganami” - stawiane na podstawie paragrafów używanych ostatnio w stanie wojennym. I zgadnijcie tylko co o tej sytuacji piszą red. GW ? Tak, tak - rację mają Ci z was, którzy obstawiali tezę o słabości prokuratury i beztrosce sądów.
Wbrew temu co piszą dziennikarze GW, kibice mają w naszym kraju znacznie mniejsze wpływy niż byli ubecy, więc procesy gwiazdom wybiórczej nie grożą, ale jeśli hipokryzja będzie mogła kiedyś latać to jest duża szansa, że budynek przy Czerskiej oderwie się od fundamentów i odleci do ciepłych krajów.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)