Blog
Liberta
Liberta
Liberta jestem kobietą
0 obserwujących 29 notek 172234 odsłony
Liberta, 29 maja 2012 r.

Mirosławiec i Smoleńsk

 

 23 stycznia 2008r.  o godz. 16:51 samolot wojskowy CASA C - 295M 019 wystartował z lotniska Okęcie w Warszawie. Na pokładzie samolotu znajdowała się czteroosobowa załoga i 41 pasażerów,  oficerów Sił Powietrznych, którzy przylecieli  do Warszawy do Dowództwa Sił Powietrznych na  50. Konferencję Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP. Samolot odbywał lot na trasie Warszawa Okęcie – Powidz – Poznań-Krzesiny – Mirosławiec – Świdwin – Kraków Balice. 

Zgodnie ze złożonym 22 stycznia 2008 planem lotu samolot CASA C-295M 019 miał wystartować z lotniska Warszawa-Okęcie 23 stycznia 2008 o godzinie 16:30. Samolot przed startem został przygotowany przez załogę, zgodnie z listą kontrolną. Załoga podczas przygotowań pominęła jednak czynności związane ze sprawdzeniem systemu ostrzegającego o zbliżaniu się samolotu do ziemi EGPWS.(Czy rzeczywiście tak było, czy tylko tak napisano w raporcie? Czy może to nie załoga wyłączyła to urządzenie?) System ten pozostawał w czasie lotu w stanie odłączenia – sygnalizacja głosowa ostrzeżeń o zagrożeniach pozostała wyłączona(???) W trakcie czynności sprawdzających systemy pokładowe i przygotowań do lotu pasażerowie zajęli miejsca na pokładzie samolotu. Następnie załoga uruchomiła silniki zgodnie z czynnościami zawartymi w listach kontrolnych i po uzyskaniu zgody wykonała kołowanie do drogi startowej, po czym nastąpił start samolotu.

Lądowanie na lotnisku Powidz nastąpiło o godzinie 17:35. Samolot opuściło 10 pasażerów, a o godzinie 17:51 nastąpił start z lotniska Powidz z kursem na lotnisko Poznań-Krzesiny.

O godzinie 18:11 nastąpiło lądowanie według systemu ILS na  lotnisku Poznań-Krzesiny. Na tym lotnisku samolot opuściło 15 pasażerów,  o godzinie 18:24 nastąpił start samolotu z kursem na lotnisko Mirosławiec.

Tutaj robi się ciekawie.

Otóż, po starcie z lotniska Poznań-Krzesiny załoga w uzgodnieniu z kontrolerem ruchu lotniczego stanowiska kontroli zbliżania realizowała nabór wysokości do poziomu lotu FL 160 (4850 metrów) i wykonywała lot według własnej nawigacji, zgodnie z zezwoleniem i na podstawie planu lotu. Lot po zaplanowanej trasie odbywał się w chmurach, pod kontrolą kontrolera ruchu lotniczego stanowiska kontroli obszaru, aż do pomocy radionawigacyjnej VOR/DME Drezdenko. Po przelocie pomocy radionawigacyjnej VOR/DME Drezdenko załoga samolotu nawiązała łączność z organem informacji lotniczej FIS Gdańsk i uzyskała zgodę na obniżenie poziomu lotu do wysokości FL 080, czyli 2450 metrów.

Po nawiązaniu łączności radiowej z kontrolerem ruchu lotniczego wieży kontroli lotów lotniska Mirosławiec, o godzinie 18:48 załoga przekazała informację o obniżaniu poziomu lotu do FL 080 i intencję wlotu w strefę ruchu lotniskowego lotnisk Powidz oraz dalszym zniżaniu wysokości do 600 metrów. Dowódca statku powietrznego poprosił też kontrolera o podanie warunków atmosferycznych do lądowania i uzyskał następującą informację:"  zero PLF pięćdziesiąty piąty, u mnie będzie Pan lądował z kursem trzysta cztery stopnie, trzysta cztery stopnie, aktualne ciśnienie lotniska 756 kropka 8, 756, QKH 770 i aktualnie wiaterek z kierunku dwieście, maksymalnie do dwóch metrów, i u mnie zachmurzenie 6/8, podstawa około stu metrów, widać cztery kilometry." Kontroler podał załodze błędną informację, 100 metrów zamiast 90 metrów. Dziwne jest  zwracanie się kontrolera lotu do dowódcy samolotu per Pan, a także to, że około godz. 19 w styczniu, w ciemnościach, w złych warunkach pogodowych, pilot CASAy powiedział do kontrolera „ dzień dobry”, zamiast „dobry wieczór”.

  Dyżurny meteorolog lotniska na godzinę 19:10 prognozował zachmurzenie pełne w tym przez chmury niskie Stratus o podstawie 90 metrów.

Pilot nawiązał  kontakt z kontrolerem stanowiska kontroli zbliżania, zgłaszając że wykonuje lot kursem 20° i ze zniżaniem do poziomu FL 080 (2450 metrów). Kontroler polecił obranie kursu 35° i zezwolił na zniżanie, co oznaczało, że rozpoczyna wektorowanie (nakazy zmiany kursu, wysokości lub prędkości) samolotu w celu wprowadzenia go na kurs lądowania.

Ze względu na to, że samolot w tym czasie znajdował się w odległości mniejszej niż 65 kilometrów od lotniska, wykonanie manewru lądowania z prostej, bez wcześniejszego obniżenia wysokości było utrudnione. Zmniejszenie wysokości zanim samolot znalazłby się na kursie ułatwiłoby wejście na ścieżkę zniżania z właściwymi parametrami. Kontroler poinformował, że wyprowadzi załogę na długą prostą w odległości 20 kilometrów od lotniska, pytając jednocześnie o aktualną wysokość lotu.

Załoga poinformowała, że poziom lotu wynosi w tym momencie 13 500 stóp. Kontroler nie zareagował na to, że pilot podał wysokość w stopach i niewłaściwe ciśnienie atmosferyczne i nakazał zniżanie lotu do 600 metrów, w stosunku do poziomu lotniska, co pilot potwierdził.

Opublikowano: 29.05.2012 17:52.
Autor: Liberta
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

jestem niepokorna

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • To nieprawda! Jaruzelski jest w szpitalu na ul. Szaserów, na oddziale reumatologii, pod salą...
  • Dzisiejszy komunikat, równie dobrze może oznaczać, że to nie są ciała żadnej z ofiar tzw....
  • @wszyscy Trzy zamachy przed Smoleńskiem (foto. Alan Lebeda; airliners.net) W ciągu...

Tematy w dziale