http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5072075.html
Przecież to to samo, co pożyczyć komuś ołówek, albo kartkę papieru! Przecież pożyczyć komuś kartkę papieru i ołówek to to samo, co pożyczyć komuś laptopa! Przecież pożyczyć komuś laptopa i ołówek, to to samo co pożyczyć komuś kartkę, no i wreszcie: przecież pożyczyć komuś kartkę i laptopa, to to samo, co pożyczyć komuś ołówek! Przecież... to takie oczywiste.
Zastanawia mnie jednak, co zrobił by b-min. Ziobro, gdyby to laptop ob-min. (obecnego ministra) Ćwiąkalskiego Zbigniewa znalazł się w posiadaniu, dajmy na to, Katarzyny Kolendy-Zaleskiej (przy całym szacunku do KKZ)? Śmiem twierdzić, że podniosłoby się wielkie larum (czołowych chórzystów PiS-u, z b-min. Ziobro, b-prem. Kaczyńskim, b-min. Gosiewskim, itp. , itd. ), a następnie ktoś skierowałby sprawę do sądu i.. sprawa by ucichła.
Nie chcę nikogo bronić, nie uważam min. Ćwiąkalskiego za ideał - zapewne, jak każdy, swoje grzeszki ma. Jednak takiej hipokryzji nawet po SLD bym się nie spodziewał.


Komentarze
Pokaż komentarze