Ostatnio nie mam czasu na salon, prasówki, i wszystko inne co z pracą nie związane. Niestety. Ale nie mogłem się powstrzymać by nie napisać o czymś co dziś przeczytałem w internecie.
Otóż dowiedziałem się że sytuacja w Polskich szkołach i uczelniach musi być naprawdę wspaniała, skoro nasze Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zabawia się w finansowanie badań nad nowym karabinkiem dla naszej armii. A więc wszystkie szkoły i uczelnie maja już nowe komputery, ksiązki w bibliotekach, sale są wyremontowane, czyściutkie pachnące... nauczyciele zarabiaja krocie, wszyscy są szczęśliwi i usmiechnięci. Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego gratuluję ! Z całego serca !
...
No niby projekt badawczy, tak to nazywają, ale czy za tą 'część badawczą' nie powinno płacić wojsko, Ministerstwo Obrony Narodowej, lub ktoś w tym stylu ? A może właśnie tak załatano tę dziure budżetową, obcięto fundusze MON za to karabinek finansuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, nowe rakiety Ministerstwo Kultury, samoloty bojowe Ministerstwo Infrastruktury ... etc...
Jakie niby korzyści odniesie polska oświata z wydania kolosalnych pieniędzy - bo nie oszukujmy się grosze to to nie będą - na nowy karabinek? A może wobec wzrastającej agresji podopiecznych nauczyciele będa się zbroić ? A jeżeli tak, to przepraszam, wszystko jest jasne, proponuję również sfinansować Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego jakąś 'część badawczą' nowego czołgu, albo smigłowca bojowego, bo przecież, gdy już nauczyciele zawladną na powrót szkołami, jakoś będą musieli się do i z nich wydostać, potem tylko zostaje do sfinansowania 'część badawcza' jakiegos bunkra , potem ....
http://radom.gazeta.pl/radom/1,35219,7368049.html


Komentarze
Pokaż komentarze (10)