Pan europoseł Marek Migalski postanowił się wykazać odwagą i stawił się w sądzie. Teraz wystarczy by wszyscy się o tym dowiedzieli i posiadli tą wiedzę i hasełko 'wiedza i odwaga' będzie spełnione. Brawo. Gratuluję. Tak trzymać.
Tylko ten styl wypowiedzi na własnym blogu jakoś mi do tej 'wiedzy i odwagi' i własnego wizerunku jaki p. Migalski stara się kreować nie pasują.
Mając osobiste żale i pretensje do kogoś, nieładnie jest tego kogoś obrażać publicznie i chcąc załątwić własne sprawy udawać że cała sprawa jest pro publico bono.
Ja na przykład, będąc w konflikcie z kimś i posiadając wiedzę, że ten ktoś ma w coś tam w papierach daleki bym był od napisania, że (...) w latach70-ych kapował na kolegów ze studiów i donosił na SB (...)
To już nie jest owagą, a czymś zupełnie innym na co nie ma określenia w języku ludzi kulturalnych, a określenie takiego zachowania w mowie potocznej każdy zna i przytaczać go tutaj nie będę.
Jeżeli walczymy o swoje, nie starajmy się tego podpinac pod jakies wielkie ideologie.


Komentarze
Pokaż komentarze