Kilku prognozowało już jakiś czas temu że PiS zbrata się z SLD. Większość pukała się w czoło i obruszała się na takie pomysły wyśmiewając mówiących o tym. A tu proszę. Wszystko wskazuje na to że szanse na to są spore.
Od jakiegoś czasu słyszy się że PiS i SLD tak naprawdę to za wiele nie dzieli, że mają dużo wspólnego w swoich programach i podejściu do kluczowych spraw. Te nieśmiałe głosiki o tym mówiące, to nic innego jak przygotowania forpoczty do wytyczenia kierunków ostatetcznego natarcia. Natarcia mającego na celu zawiązanie kolalicji PiS z SLD. Natarcia mającego na celu 'wytłumaczenie' ludziom, że to dobrze, że tak trzeba i że to nic złego.
Chodzi o to by ludzie nie pomyśleli, że PiS sprzedał swoje ideały, że wojownicy o lustrację i dekomunizację nagle ida ramie w ramię z tymi, których tak ścigali, z tymi komuchami, esbekami, itp... Ciekawe wyzwanie dla speców od PR, czy podołają zobaczymy już w krótce.
Może więc zabawmy się w grę. Spróbujmy wymyślić na łamach Salonu nazwę, dla tej nowej kolacji, którą już czuć w powietrzu. Hasła takie jak LIS, POPIS zrobiły furrorę. Bądźmy pierwsi i wymyślmy hasło, które zrobi furrorę jeszcze większą.
Jakieś propozycje ?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)