No proszę. Tego się chyba nikt nie spodziewał.
Cytując za gazeta.pl :
- Oczywiście z Bronisławem Komorowskim jako prezydentem będzie więcej zrozumienia i rozwój stosunków będzie szybszy - powiedział Jurgens, który jest doradcą Dmitrija Miedwiediewa i kieruje Instytutem Rozwoju Współczesnego, przygotowującym projekty modernizacji Rosji.
(...)
-Ale pan Kaczyński- oczywiście nie jest taki prorosyjski i ma wizerunek człowieka krytycznego wobec rosyjskiej historii - to nie mniej jednak jest mężem stanu dużego kalibru i o europejskim uznaniu - przyznał ekspert. - Jestem więc absolutnie pewny, że ktokolwiek wygra prezydenckie wybory, będzie brał pod uwagę rosyjski punkt widzenia. Jak dodał chodzi szczególnie o współpracę gospodarczą, zwłaszcza dotyczącą surowców i tranzytu energii, a także rozwoju infrastruktury czy kwestię Kaliningradu.
(...)
Wygląda to na pierwszy sygnał z Kremla, że i tam licza się z możliwością wygrania wyborów przez Jarosława Kaczyńskiego i postanowili - tak asekuracyjnie - zacząc urabiać grunt pod przyszłe stosunki. No tak, nawet tam wiedzą że na zimne lepiej dmuchać :)
Zaczyna się robić naprawdę ciekawie.
Parafrazując dyrektora Tadeusza Krzakoskiego w rozmowie z asystentem Duadałą:
- A ty co? A ty właśnie tracisz grunt pod tak zwanymi nogami...
Wystarczy podstawić zamiast Krzakoskiego i Dudały dwie znane nam persony z pewnej opcji politycznej i scenka, wraz z tekstem pasuje jak ulał :)
ps: zmiana w końcówce notki, dzięki za zwrócenie uwagi :) Oczywiście to nie był Rysio Ochucki tylko dyr. Krzakoski i nie "Miś" a "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz"


Komentarze
Pokaż komentarze (2)