4 obserwujących
32 notki
30k odsłon
84 odsłony

Po wyborach do PE

Wykop Skomentuj

No więc jest po wyborach. Wczoraj wieczór "ludzie rozumni" z KE kładli się spać z przekonaniem, że osiągnęli "prawie remis" i z nadziejami, że rano wynik może być lepszy niż ten przewidywany przez sondaże exit poll. Nadzieje te wyrażał sam Schetyna przemawiając po ogłoszeniu wyników. Zapewne Biedroń i Konfederaci mieli podobne oczekiwania. Kukizowcy raczej nie liczyli na poranne zmiany na tyle duże, aby mogli "załapać się" do PE. Potrzebowali prawie 2%. To dużo. Pisowcy wydawali się usatysfakcjonowani swym sukcesem. Przewaga prawie 3% nad KE, czyli nad koalicją antypisowską zorganizowana wokół PO. To musiało być bardzo miłe dla ludzi obozu rządzącego. Ranek przyniósł nowe informacje. Dla wielu bardzo nieprzyjemne. Rozczarowanie okazywali przede wszystkim politycy związani z KE. Przegrana prawie 7% z Zjednoczoną Prawicą, to nie wieczorne niecałe 3%. 7% to dużo. Padły nawet w mediach żądania "głowy" Schetyny. Wielkie rozczarowanie spotkało Konfederatów. Wieczorem cieszyli się z 3 mandatów, a rano dowiedzieli się, że zabrakło im 0,4% do bariery 5%. Ranek potwierdził wynik Wiosny. 

Oceniając wyniki wyborów trzeba podkreślić dużą porażkę KE. Liczyli na zwycięstwo - to było widać w ostatnich tygodniach kampanii. A tu "taka niespodzianka". Dlaczego przegrali? Odpowiedź nie jest łatwa. Oczywiście trzeba wskazać na programowe ubóstwo. Klepanie bez przerwy przez kandydatów KE hasła, że PiS trzeba odsunąć od władzy mogło się wydawać elektoratowi już nudne. Prócz tego z szeregów KE płynęły do elektoratu sprzeczne sygnały. Raz mówiono o "PiSowskim rozdawnictwie", a za chwilę o "utrzymaniu tego co PiS dał". I nie szło tu tylko o 500+. Kolejną trudnością, której nie zdołali pokonać "ludzie rozumni" z KE były sprawy światopoglądowe. "Dobrą robotę" dla PiSu zrobił Leszek Jażdżewski brutalnie atakując KK w przemówieniu poprzedzającym wystąpienie Tuska na UW. Takiej erupcji chamstwa dawno nie widziano na ekranach telewizorów w Polsce. Cóż, można powiedzieć durny pacan - patrząc z politycznego punktu widzenia. Szefostwo PiSu powinno złożyć ofiarę, w intencji dalszej aktywności tego "durnego pacana" przed wyborami w październiku. Wrzucenie do kampanii sprawy sprawy pedofilii w KK przez film Sekielskich, skłoniło wielu koalicjantów z KE do ostrych antykościelnych wystąpień. Rekordzistką okazała się pani Dulkiewicz z Gdańska i jej komentarz do sobotnich "zabaw" tamże. Być może w KE sądzono, że jest to dobre pole do konfrontacji z Wiosną, na rzecz której odpłynęła część najbardziej antykościelnego elektoratu PO. Czy liczyli na jego odzyskanie? No, ale jak co do czego przyszło, czyli do głosowania w Sejmie za zaostrzeniem kar dla pedofilów, PO i N wyszła z sali plenarnej. Wybrano więc w KE taktykę najgorszą: jesteśmy silni "w gębie", ale jak trzeba "dołożyć" parę latek w pudle dla ujętych pedofilów, to wycofujemy się. No i "powodziowe wstępy" Schetyny. Akcję pomocy dla powodzian i terenów zagrożonych powodzią najpierw nazwał "kabaretem", a za dwa dni pojechał na te tereny i rozdawał jakieś pączki ludziom ratującym swój dobytek i martwiącym się o przyszłość. Jednego pączka zresztą sam zeżarł, wywołując złośliwe komentarze internautów. No pięknie wyborczo zagrałeś Grzegorz. Gratulacje. Dajmy więc spokój KE. Musi jakoś przetrawić swą porażkę.

Wiosna dostała lekko ponad 6% głosów i trzy mandaty. Czy to sukces, jak to głosi lider tego ugrupowania? Mam duże wątpliwości. Przecież Wiosnę napompowano na 14-15% w sondażach. Potem trochę "zmniejszono" poparcie do 8-9%. Sam Biedroń w przeddzień wyborów zapowiadał całkiem poważnie, że liczy na wynik dwucyfrowy. Skończyło się na 6%. To pewne minimum. Liczono na znacznie więcej. Okazało się więc, że "projekt Wiosna" jest nietrafiony, zbyt mocno przypomina "palikotyzm", a uporczywe ględzenie o "prawach" LGBT nikogo, poza wrzaskliwym marginesem, nie interesuje. Zapewne wielu jest rozczarowanych, a w tej grupie zapewne znajduje się mój ulubiony bloger Salonu24, nasz niezależny Echo24. Jak On zachwalał Biedronia, jak podobał Mu się ten "luz blues" lidera Wiosny, jak wieszczył sukces nowej partii, jak gorliwie chwalił "program" którego przecież nie było, jak przewidywał, że Wiosna to pierwszy krok do powstania nowej sytuacji politycznej w kraju, "bo przecież PO i PiSowi trzeba już podziękować". Zapewne wczoraj od godz. 18 nerwowo obgryzał paznokcie, a po ogłoszeniu sondaży exit poll napisał jakąś notkę, podpartą Norwidem, utyskując, że nie jesteśmy żadnym społeczeństwem i takie inne farmazony. Zrozumienie przyczyn dla których Norwid tak napisał, mocno u Pana Echo24 szwankuje. Powinien coś o Norwidzie przeczytać, a nie "samodzielnie interpretować" słowa Poety. Raczej tylko "instynktownie". Pisanina Echo24 zawsze mnie bawiła, a to jego uporczywe lansowanie Wiosny, to już była komedia w wykonaniu naszego "niezależnego analityka". Nasz nauczyciel akademicki (z biegłym angielskim) działa jak gaz rozweselający. Brawo.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale