W polskim sporcie, w ostatnich kilkunastu latach mieliśmy wiele przykłądów, gdy jeden sportowiec rozkochiwał w sobie cały naród. Wystarczy przypomnieć rok 1996 i mecz na Wembley Marek Citko srzela gola Anglikom. Później mimo że rok 1996 był rokiem Igrzysk w Atlancie, Citko został sportowcem roku, w plebiscycie TVP, zostawiając w tyle takie gwiazdy sportu jak Robert Korzeniowski czy Renate Mauer. Poźniejsza kontuzja przekreśliła świetnie zapowiadającą sie karierę. Następnym zjawiskiem socjologicznym był Adam Małysz, reprezentant sportu w Polsce niszowego, a popularność zdobył dzięki biciu na głowę niemieckich sportowców. Następnie mieliśmy i mamy Justynę Kowalczyk walczącą z całą koalicją skandynawskich biegaczek.
24 kwietnia 2013 był dniem historycznym nie tylko dla polsiej ale i dla całej europejskiej piłki. Borussia Dortmund rozniosła naszpikowany Real Madryt, a man of the match został Robert Lewandowski, strzelec 4 bramek. Polski napastnik tym meczem zapisał sie w kronikach futbolowych, jest on pierwszym piłkarzem który strzelił 4 bramki na tym poziomie. Kariera tego skormnego chłopaka rozwija się wrecz przykładowo, ale nie zawsze tak było. Został skreślony w Legi Warszawa, poczym trafił do trzecioliowego wóczas Znicz Pruszków. Gdzie został kolejno królem strzelców 3 i 2 ligi. Wówczas wypatrzyki go skauci takich klubów jak Lech Poznań, Cracowia Kraków, czy Jagielonia. Lech oferował niższe zarobki niż Cacocwia ale dzięki swojemu menadzerowi wybrał ofertę Lecha Poznań dalszy rozwój kariery pokazał że miał rację. Następnie w 2010 roku został królem strzelców ekstraklasy. Do Lecha napływały oferty z Rosji, Ukrainy, Turcji, Niemiec i Anglii. Robert wybrał ofertę przeciętnej uwczas ale rokującej na przyszłość Borussi Dortmund, tu cza pokazał że również doskonale trafił.
Pierwszy sezon miał przeciętny wchodził głównie z ławki, a jak już grał w pierwszym składzie to zastępował japończyka Kaghawę na pozycji ofensywnego pomocnika. Sezon zakończył z dorobkiem 8 goli. Przełomowym momentem okazał się turniej Copa America, gdzie poważnej kontuzji nabawił się jego rywal do gry w napadzie BVB paragwajczyk Barrios. Lewandowski jak w skoczył do pierwszego składu, tak miejsca w nim już nie oddał. Sezon 2011/2012 BVB zakończyła w podwójnej koronie (mistrzostwo i puchar Niemiec). A Robert strzelił w tym sezone 22 gole zostając trzecim strzelcem Bundesligi. Jedne z tych goli strzelony Bayernowi Monachium zadecydował o mistrzostwie Niemiec dla BVB. Ale najlepszym meczem Lewego w tym sezonie był finał pucharu Niemiec wygrany przez Dortmundzyków 5:2 z odwiecznym wrogiem czyli Bayerenem Monachium. Robert w tym meczu ustrzelił hat-tricka. Z wielimi nadziejami oczekiwaliśmy Euro 2012, niestety turniej Robertowi nie wyszedł, mimo bramki strzelonej w meczu otwarcia. Choć tłumaczyć go można tym że był osamotniony w ataku i chamsko faulowany w meczu z Rosją. W meczu z Czechami zmarnował kapitalną okazję do strzelenia gola na początku meczu. Poźniej mimo kapitalnej gry w BVB nie mógł się przełamać w kadrze, ucznił to dopiero w meczu z San Marino pokonując dwa razy bramkarza z rzutów karrnych.
Krytycy Lewemu zarzucają brak zangarzowania w meczach kadry, ja jestem daleki od takich ocen, po prostu Robert ma w kadrze słabszych pomocników niż w klubie. Nie zmienia to faktu że mamy doczynia z najlepszym polskim piłkarzem od czasów Zbigniewa Bońka. Sukcesy klubowe może przebić pana prezesa. Ale niestety Lewadowski raczej nie osiagnie tyle z kadrą co osiągnął pan Boniek, chociaż mam nadzieję że się mylę.


Komentarze
Pokaż komentarze