Waldorf and Statler Waldorf and Statler
429
BLOG

Przeminęło z wiadrem - zaprzepaszczona szansa Polski

Waldorf and Statler Waldorf and Statler Polityka Obserwuj notkę 6

- W nocy, kilka godzin przed tragedią w Smoleńsku, usłyszałem wyniki badań, które były optymistyczne. Według nich Leszek zbliżał się do Bronisława Komorowskiego - mówi w rozmowie z "Do Rzeczy" Jarosław Kaczyński. Jak mówi były premier, jego brat w trakcie swojej prezydentury "pokazał, że nie trzeba prowadzić polityki takiej, jaka dziś jest prowadzona". - Pewnie za to zapłacił życiem, ale to pokazał.

Szef PiS opowiada o szansach, jakie miałby w wyborach prezydenckich Lech Kaczyński. - Była jakaś szansa. Zwłaszcza gdyby udało się przeprowadzić dobrą kampanię. Ona była przygotowana i nie miała wcale zacząć się w Smoleńsku, tylko gdzie indziej, w innym terminie - tłumaczy Jarosław Kaczyński.

- I gdyby wygrał, to wybory samorządowe przyniosłyby nam znacząco lepsze rezultaty. Nie chcę rozstrzygać, co byłoby z wyborami w 2011 r.


I my uroniliśmy ckliwą łzę na takie dictum polelum. Jakże ten smętek, smutek i nostalgia pasują do jesiennej aury gdy o szyby deszcz dzwoni jesienny... Żal...

Jarosław "BlackOrWhite" Kaczyński nie chce rozstrzygać co by było ale my wiemy. Przeanalizowaliśmy starannie wszystko za a nawet przeciw i wyszło nam, że:

  • Lech Kaczyński wygrałby w cuglach i z klapkami na oczach pod warunkiem, że kampanię poprowadziłby sam Jarosław; na elektorat kobiecy miał epatować Hofman a przynajmniej jakaś duża jego część,
  • Wybory samorządowe zapowiadały się już jako prawdziwy nokaut opozycji. Sondaże wskazywały na popularność PiS nawet w Goerlitz, Królewcu, Wilnie czy Mińsku żeby nie wspomnieć już o Miśni,
  • Putin nie wróciłby w ogóle do polityki - tak by się bał,
  • Bylibyśmy już nie zieloną wyspą ale zielonymi płucami Europy,
  • Wszyscy mieliby wszystko a nawet więcej. I w dodatku największe ale oczywiście nie tak wielkie jak Hofman,
  • Na Euro 2012 mielibyśmy co najmniej drugie miejsce ale moralne zwycięstwo!
  • Nie byłoby emigracji zarobkowej; co więcej byłaby imigracja zarobkowa gdyby nie to, że oczywiście nie wpuścilibyśmy nikogo chroniąc polskiego robotnika,
  • Warszawskie metro sięgałoby Trójmiasta, Łodzi i Białegostoku,
  • Dreamlinery by latały z Modlina i z powrotem z międzylądowaniem we Włoszczowej,
  • Kubica byłby mistrzem F1, F2, F3 i w ogóle wszystkich aż do F12 i NumLocka,
  • Rostowski pracowałby na zmywaku w Londku (Lądek Zdrój).

Nie tak to miało być ale (cytując klasyka) książe Michał się wykichał...

Żal...

LINK: Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Co najwyżej w kataster

TOP ONE Nowy numer Uważam Rze - SPIS TREŚCI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka