Strasznie żal mi ludzi prześladowanych, niezależnie gdzie to się odbywa. Emigranci szukając wyjścia ze swojej trudnej sytuacji wybierają rozwiązania na granicy życia i śmierci. Często jestem w Lombardii. Biorąc do ręki gazetę lokalną widzę jak męczy się jakiś dziennikarz , który z powodu politycznej poprawności nie może wprost napisać,że 75% przestępstw to emigranci z Afryki o trochę ciemniejszym niż biały kolorze skóry. W Norwegii 80% gwałtów. Janina Ochojska której trudno odmówić wiedzy w tym temacie mówi o absurdach obozów dla uchodżców w Afryce. W obozie jest dach nad głową, lekarze w nowoczesnych szpitalach, świetnie wyposażone szkoły. I bardzo dobrze. Ale tuż za murem są ludzie, którzy tam mieszkają od wieków i nie mają statusu uchodżców. A oni umierają z głodu i chorób, bez służby zdrowia i mieszkania a szkołą ich dzieci jest codzienna walka o przetrwanie, na ulicy , w burdelach albo w lokalnej armii.
A emigrantów Europa ma dlatego,że socjalizm powoduje łatwość dostępu do zasiłków . A polityczna poprawność sprawia,że może to trwać praktycznie bez końca. W przeciwnym wypadku można zostać oskarżonym o rasizm jak ten radny z Puław, który śmiał wspomnieć o bezcelowości wydawania pieniędzy publicznych(Waszych) na pomoc Cyganom. Oni już sobie wywróżyli przyszłość a przynajmniej niektórym wnuczkom, którzy powołali się" na dziadka". A gdy nie było politycznej poprawności to robili najlepsze patelnie. Nasi emigranci wyjeżdżają za granicę nie dlatego,że czeka tam na nich opieka społeczna ale godziwa płaca za ciężką pracę.
A tytuł nie jest przypadkowy. Jeżdżąc po Lombardii mam ciekawą obserwację. Im wyżej położona miejscowość tym mniej emigrantów. A więc w góry bo w górach jest wszystko co kocham!


Komentarze
Pokaż komentarze