Ponad cztery miliardy telewidzów na całym świecie zgromadziły przed odbiornikami, zakończone właśnie XVI. Paralympic Games w Londynie. Tylko czwartkowy finał biegu na 100 metrów (wygrany przez Jonnie Peacock) obejrzało na angielskim “Canel 4” sześć milionów telewidzów a blisko trzy miliony oglądały zmagania na żywo.
"(...) w społeczeństwie obowiązuje zasada: 'z kim przestajesz, takim się stajesz', więc i oglądanie - godnych podziwu skądinąd - wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście - zaburzenia w motoryce!. Jeśli chcemy, by ludzkość się rozwijała, w telewizji powinniśmy oglądać ludzi zdrowych, pięknych, silnych, uczciwych, mądrych - a nie zboczeńców, morderców, słabeuszy, nieudaczników, kiepskich, idiotów - i inwalidów, niestety" (…). Napisał Janusz Korwin-Mikke na swoim blogu kilka dni temu i wywołał (zamierzony?) skandal.
Też chciałbym aby wszyscy ludzie, także blogerzy Salonu 24, dziennikarze czy nawet politycy byli zdrowi, piękni, silni, uczciwi, i mądrzy. Chciałbym też być takim i domyślam się, że nie jestem w tym pragnieniu osamotniony, Niestety lata lecą, więc poza uczciwością, (której to, samoocena bywa z natury rzeczy subiektywną) niewiele już mogę zaprezentować z atrybutów wymienionych przez - mieniącego się duchowym przywódcą liberalnej prawicy - polityka. On sam zresztą, jest w moich oczach, niekoniecznie spełnieniem absolutnego piękna i estetycznego kanonu. Wydaje mi się, że jako artysta plastyk z pewnym doświadczeniem życiowym oraz zawodowym, mam prawo do wyrażenia takiej oceny.
Prędzej czy później wszyscy będziemy, może niekoniecznie zboczeńcami i mordercami, ale słabeuszami i ludzmi fizycznie ułomnymi z całą pewnością i pod gwarancją. Kiedyś dla każdego z nas, problemem stanie się, nie przebiegnięcie maratonu czy nawet stu metrów ale dotaszczenie torby z zakupami do domu, zamiast zdobywania wysokich szczytów wyzwaniem będzie pokonanie osnieżonych stopni autobusu a zamiast skoku z trampoliny, wygramolenie się z wanny. To jest podstawowe prawo natury, czy to się nam podoba czy nie.
IOC podał w weekend liczby dotyczące paraolimpiady: cztery miliardy telewidzów, 2miliony 700 tysięcy sprzedanych biletów, 140 krajów transmitujących (przynajmniej częściowo) londyńskie (para)igrzyska. To są liczby które robią wrażenie i przeczą wypowiedzi JKM oraz jemu podobnych lumpenliberalów, którzy niestety pojawiły się także na S24. Tak się zastanawiam, choć trochę się boję wypływających z tego rozmyślania wniosków, czy fakt, że polska reprezentacja wyleciała na igrzyska bez oficjalnego pożegnania, polska telewizja jako jedna z niewielu w Europie nie transmitowała zmagań a zacytowane słowa wyszły spod klawiatury popularnego polskiego polityka, są częścią jednej większej całości. Przeczą temu setki i tysiące krytycznach tekstów w mediach, sieci i portalach społecznościowych. To mnie pociesza. Tak trzymać!
PS. Zgadzam się z ludową mądrością 'z kim przestajesz, takim się stajesz', dlatego z pełną odpowiedzialnością za słowo, Ja Lubicz oświadczam uroczyście i przysięgam, że nie będę w przyszłości pana JKM czytać, komentować, oglądać, ani też (gdyby co) podawać mu ręki. On zwyczajnie zdechł w moich oczach, stracił godność i szacunek, zamienił się w niezbyt miło pachnące powietrze.
Amen!


Komentarze
Pokaż komentarze (15)