104 obserwujących
216 notek
917k odsłon
65 odsłon

DWA NOŻE W PLECACH DONALDA TUSKA

Wykop Skomentuj20

Zaprosiła mnie dzisiaj do programu publicystycznego w Polsacie pani Dorota Gawryluk. Przed programem rozmawialiśmy chwilę; pani Gawryluk powiedziała mi, że minister finansów, pan Rostowski stwierdził dzisiaj, że najbliższe lata nie są dobrym czasem na wchodzenie Polski do „węża walutowego”, czyli ERM 2. Nie mam żadnych powodów, by sądzić, że pani Gawryluk pomyliła się. Po powrocie do domu sprawdzałem, czy odnotowano wypowiedź ministra Rostowskiego w sieci. Nic nie znalazłem, może źle szukałem. Pamiętam jednak, że wypowiedź pana ministra z 3, bodajże, listopada br., w której po raz pierwszy wspomniał o ewentualności nowelizacji budżetu i konieczności rewizji założeń makroekonomicznych,  także nie wzbudziła większego zainteresowania.

Jeżeli pan minister powiedział to, co powyżej napisałem, to wbił z rozmachem nóż w plecy pana premiera Tuska.

Drugi nóż w plecy premiera Tuska wbiła Komisja Europejska  zapowiadając koordynację planów antykryzysowych na poziomie narodowym i  uznając zarazem, że zaistniały okoliczności nadzwyczajne, które pozwalają na elastyczne stosowanie kryteriów z Maastrich ( ten drugi nóż tkwi także w plecach ministra Rostowskiego, który na koniec listopada zapowiedział kolejną, sztywno trzymającą się kryteriów maastrichskich, aktualizację planu konwergencji).

Dlaczego uważam, że w plecach premiera Tuska tkwią dwa noże? Ano, dlatego że pan Donald Tusk postanowił rozegrać zasadniczy konflikt polityczny w Polsce według podziału zwolennicy euro ( w domyśle Unii Europejskiej) – przeciwnicy euro( w domyśle Unii Europejskiej). Tak zaplanowany konflikt o charakterze polityczno-ideologicznym miał przykryć realne konflikty wynikające z konieczności dokonywania trudnych wyborów przesądzających o redystrybucji dochodu narodowego. Ogłoszenie przez KE zamysłu koordynacji narodowych planów antykryzysowych połączone z uznaniem konieczności „impulsu budżetowego” dla gospodarki utrudnia ( a moim zdaniem uniemożliwia) obronę założonego deficytu budżetowego, który ma być niższy o ok. 10 mld niż deficyt  w 2008 roku. A zatem z punktu widzenia Donalda Tuska, a także Jarosława Kaczyńskiego, który ochoczo wskakiwał w zarysowany przez tego pierwszego plan polaryzacji politycznej, „cały pogrzeb na nic”. Ciekawe, czy obaj panowie już to wiedzą. Jeżeli tak, to drugie czytanie budżetu 3 grudnia zapowiada się ciekawie. Jeżeli nie, to będzie wiało nudą.

Wykop Skomentuj20
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale