4 obserwujących
217 notek
336k odsłon
  2828   0

Grób kata i mordercy

Sprawa opatrzenia grobu Bolesława Bieruta napisami czerwoną farbą, że to „kat” i „morderca” rozgrzała część opinii publicznej. Jedni uznali, że to wspaniały patriotyczny czyn, inni widzą w tym przejawy barbarzyństwa. Sam zapytany o sprawę w Telewizji Republika tłumaczyłem mój pogląd, co spotkało się u części osób z niechęcią, bo rzekomo było to stanowisko miękkie. Kilka słów wyjaśnienia.

Po pierwsze, co nie podlega wątpliwości i o czym mówiłem na antenie Republiki – Bolesław Bierut to wyjątkowej maści zbrodniarz, który ma na rękach krew ok. 2.500 Polaków, a odpowiada za tragedię życiową oraz lata spędzone w więzieniach z przyczyn politycznych kolejnych 350-400 tys. osób. Był także agentem NKWD, człowiekiem w pełni oddanym sprawie ZSRR i lojalnym sługą Stalina. Z tych powodów musi bulwersować, że taki człowiek spoczął na Alei Zasłużonych na Powązkach.

Po drugie, można doszukiwać się w czynie osób, które wymalowały grób napisami okoliczności łagodzących, biorąc pod uwagę powyższe.Z tego powodu działania ministra Ziobry, aby zaniechano przeszukiwań mieszkań oraz wypuszczono z aresztu zatrzymane osoby wydają się logiczne. Trudno jednak mieć pretensje do policjantów, którzy mają egzekwować prawo, a nie oceniać, czy napis na tym grobie był właściwy, a na tamtym już niekoniecznie.

Po trzecie, co powiedziałem i co wywołało najwięcej emocji – nie widzę sposobu, aby bronić samego czynu. Dewastacja grobu to coś co przynajmniej w moim odczuciu jest niezgodne z polską kulturą i tradycją.Przyzwalanie na ten czyn, popieranie go, albo wychwalenie jest czymś, w co się nigdy nie wpiszę. Oczywiście każdy ma prawo do własnej oceny.

Po czwarte, jako chrześcijanin uważam, że grób powinien być otoczony pewną czcią.Przypomnę też, że to Kardynał Tysiąclecia Stefan Wyszyński odprawiał mszę po śmierci Bieruta.

Po piąte, grób to jedno, a symbole komunistyczne w Polsce to zupełnie inna sprawa.Jestem, byłem i zawsze będę za pełną dekomunizacją ulic, skwerów, a także likwidacją pomników takich osób. Występowałem w tych sprawach jako radny Bydgoszczy http://www.portalkujawski.pl/index.php/bydgoszcz/item/5889-lukasz-schreiber-nie-chce-ulicy-boleslawa-ruminskiego,

a także zabierałem głos z mównicy sejmowej  https://www.youtube.com/watch?v=kLxcRGqQQS0

Jeżeli fakt, że nie popieram dewastacji grobu stawia mnie w oczach niektórych jako „mięczaka”, to nic na to nie poradzę. Nie odpowiadałem i nie odpowiadam za to kto spoczywa na Alei Zasłużonych. Wiele nazwisk wywołuje wściekłość, także moją. Ale jak daleko pójdziemy, gdy przyzwolimy na takie czyny? Kto będzie następny? I gdzie ustawimy granicę – oraz kto ją ustali.

Lubię to! Skomentuj150 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale