Janusz Palikom staje na pierwszej linii frontu walki o (nie) wyjaśnienie przyczyn smoleńskiej tragedii. Wspierają go media, takie jak gw, która publikuje wywiad w którym, lubelski poseł bezcześci pamięć o tragicznie zmarłym Prezydenckie. Opowiada farmazony, a wszystko w imię odsunięcia uwagi opinii publicznej od smoleńskiego śledztwa.
- Janusz Tyś naszą ostatnią nadzieją! Cały Salon liczy na Ciebie!
- Druhu nasz wierny, zrób coś, larum grają Platforma w niebezpieczeństwie! Kaczor poszerzył swój elektorat, ledwo co udało nam się teraz wygrać wybory, a co będzie za rok?
- W kampanii, można było mówić, że Kaczor gra nieczysto trumnami, ale teraz nie będzie wymówki, zacznie żądać wyjaśnień, ostojo nasza, Januszu!, zrób coś!
- Kochany, mamy zaprzyjaźnione media, zacznij działać, a przyjaciele zapewnią Tobie wsparcie, któż lepiej od Ciebie, załatwi sprawę Smoleńska? Załatwi? Wyjaśni? Januszu, Ty jedyny możesz ostatecznie zamknąć sprawę na amen!!! Do dzieła bracie nasz!
W ten sposób mogli zwracać się przedstawiciele naszych elit i partii rządzącej do Janusza Palikota, tuż po wyborach prezydenckich. Oczami wyobraźni widzę też jak biłgorajski błazen, z szelmowskim uśmiechem przechyla szklankę żołądkowej gorzkiej, jednym łykiem pochłania jej zawartość i mówi: towarzysze nie ma sprawy, załatwione, macie to jak w banku powiem więcej. macie to załatwione jak u Zbycha…
Co jak co, ale na obrzydzaniu prawdy to ja się znam… jak na alkoholu.
Palikot w wywiadzie dla gw, twierdzi, że przekonanie około 40% Polaków o odpowiedzialności Rosjan za Smoleńską tragedię może zaważyć na stosunkach Polsko – Rosyjskich na lata. Takie rozumowanie może powstać tylko w głowie kogoś takiego jak Palikot, lub innego jego sprzymierzeńca. Bazując na takim sposobie myślenia, należałoby zmienić podręczniki historii w imię poprawy relacji na arenie międzynarodowej.. Bo skoro okaże się, że większość Polaków twierdzi, że do utraty przez Polskę niepodległości w XVIII wieku przyczynili się sąsiedzi – Rosja, Austria i Niemcy ( jako spadkobiercy Prus), to takie poglądy również mogą być uznane za niebezpieczne dla relacji Polski z sąsiadami. Co gorsza, niech ktoś przeprowadzi sondaż, co do tego, kto jest odpowiedzialny za wybuch II Wojny Światowej – co wtedy? Niemcy zerwą z nami stosunki dyplomatyczne, a Rosjanie nałożą sankcje, jak w 2005 roku w reakcji na triumf kaczystów?
Nasze stosunki z sąsiadami, powinny być oparte na prawdzie. Żaden rozsądny Niemiec, nie będzie miał pretensji kiedy Polak wypowie się na temat niemieckiej agresji na nasza ojczyznę we wrześniu 1939 roku. Czego więc mają się obawiać Rosjanie? Przecież Polacy oczekują od nich przede wszystkim prawdy, zarówno tej historycznej, jak i tej o tragedii w Smoleńsku. Jeżeli, rząd rosyjski, ani tamtejsze służby nie przysłużyły się do śmierci polskiej elity 10 kwietnia, to nie mają się czego obawiać w naszych relacjach. Z drugiej strony, jeżeli jednak Kreml nie ma w tej sprawie czystego sumienia, to po co nam dobre relacje, skoro, nie będziemy mieli nigdy pewności, czy na kolejnego naszego polityka nie czyha zamachowiec.
Dlatego też w sprawie smoleńskiej, i w ogóle naszych stosunków z Rosją fundamentem jest prawda, bo tylko na niej można zbudować dobre stosunki. Jeżeli komuś nie zależy na prawdzie, a jedynie na dobrych stosunkach, to zachowuje się jak budujący zamki na piasku.
Polityk Platformy, który już od dłuższego czasu bezcześci pamięć o ofiarach smoleńskiej tragedii, zyskał już sobie grono obrońców i może rozwinąć skrzydła. W opiniotwórczej gazecie wygłasza teorie, o tym, że pijany prezydent jest winny katastrofy. Oczywiście, wina prezydenta, w całej tej sprawie jest najkorzystniejsza opcją dla tak zwanych elit. Potrzebują one takiej wersji wydarzeń, która zmyje z postaci Lecha Kaczyńskiego wszelkie znamiona wielkiego przywódcy, którymi obdarzył go pośmiertnie naród. Nie do pomyślenia jest bowiem, aby ten wyszydzany człowiek, nagle stał się niemalże bohaterem narodowym. Dlatego też całą winę za tragedie trzeba zrzucić na Lecha Kaczyńskiego, a że najlepiej do tego nadaje się człowiek, który sporą cześć swojego majątku zdobył dzięki napoją wyskokowym , nie ma się co dziwić, że nawet w tragedię 10 kwietnia próbuje on wpleść watek alkoholu. Co że palikotowy wątek jest pozbawiony sensu. Bo nawet gdyby, Prezydent Lech Kaczyński przebywał w samolocie w stanie takim jak jego poprzednik swego czasu w Charkowie, to jaki miałoby to wpływ na przebieg lądowania. Poseł Platformy, sugeruje że alkohol mógł zwiększyć ułańska fantazje Prezydenta. Tylko co z tego? Stenogramy, na których miał być głos Prezydenta zmuszającego pilotów do lądowania, (jak zapewne co niektórzy oczekiwali ) w tej kwestii okazały się humbugiem. Zapisy rozmów z kabiny pilotów, przynoszą natomiast inne wątki w sprawie tragedii, które już nie są tak przydatne w pośmiertnym niszczeniu Lecha Kaczyńskiego. I myślę, że to jest odpowiedzią na coraz większe natężenie działalności Palikota i wielkie wsparcie jakie otrzymuje nie tylko od mediów, które oddają mu głos, ale również od popierających go celebrytów.
Platformerski poseł rozgłasza, że domaga się prawdy o tragedii z 10 kwietnia, jednocześnie wygłasza teorie, które są mniej prawdopodobne niż nie jedna z teorii spiskowych tworzonych w sprawie smoleńskiej. Ale robi się z Palikota człowieka, który przełamuje tabu, niestety to przełamanie tabu sprowadza całą tragedie do poziomu dyskusji błaznów. To co powinno być przedmiotem poważnych dociekań, staje się elementem propagandowej gry. Poprzez dopuszczenie do takiej sytuacji, całkiem realna stanie się, wizja, w której o sprawie całkowicie zapomnimy, pozostanie nam co najwyżej w pamięci szydzący Palikot, kreujący się na pierwszego śledczego, który w dodatku ratuje dobre stosunki polko – rosyjskie, przed PiSowską nawałnicą.
Umniejszenie wymiaru tragedii smoleńskiej, obrócenie jej w formę palikowego happeningu, z pewnością jest na rękę polskiemu rządowi, który już na samym początku dopuścił się rażących zaniedbań w całej sprawie. A po co błędy najlepszej ekipy pod wodzą słońca Peru mają dotrzeć do świadomości większości Polaków, skoro można zawołać na pomoc biłgorajskiego sztukmistrza. Nie tylko sprawę załatwi, to jeszcze sprawdzi jaką ilość bredni jest wstanie przyjąć społeczeństwo. A wiedza to niezwykle ważna, bo kolejne wybory tuż tuż.
PS. Ja się zapytuję, czy Janusz Palikot uprawia czarną magię, bo już nie raz dał nam pokaz swoich sztuczek czarodziejskich w mediach. Warto też sprawdzić, jaki ma to wpływ na ostatnie zdarzenia w naszym kraju. Sprawdzić tez należy czy wypowiedzi o alkoholizmie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nie mają na celu promocji alkoholu, w końcu swego czasu głośno było o procentowych interesach posła PO. Pamiętajmy, że to nie są drobnostki, one nie dotyczą zwykłego Kowalskiego z Ruskiej Wólki, bawiącego się laleczką wudu i popijającego napój wysokoprocentowy, tu chodzi o posła, ważną osobę w partii rządzącej naszym krajem. Ja nic nie sugeruje, ja tylko zapytuje dla dobra opinii publicznej!
PS. 2 Uprzedzając komentarze nawiązujące do dzisiejszego newsa o stenogramach z TVN 24- ile to już było newsów przed pierwszą wersją stenogramu i ile z nich się potwierdziło?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)