Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
170
BLOG

Wielkie serce z Facebooka

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Czerwona dwójka
wyświetliła się na niebieskim pasku, po załadowaniu strony, kto nie zna tego
sygnału, że czekają na nas nieprzeczytane wiadomości? Facebook stał się dla
wielu codzienną lekturą. Mamy tutaj znajomych, facebook mówi co jest modne, co
obejrzeć, co przeczytać, facebook promuje marki i mniej lub bardziej
wartościowe talenty…
Wiadomość od Asi, dawno
niewidzianej koleżanki z liceum. Prosi o udział w jej facebookowym wydarzeniu -
licytacji. Fajny pomysł na biznes myślę sobie i odczytuję kolejną wiadomość…
ale chwilkę...głos w
głowie, każe mi cofnąć się do wiadomości do Asi, przyglądam się ikonce
wydarzenia, spogląda z niej mały chłopiec, jego historia przedstawiona jest w
opisie wydarzenia. Zamiast streszczenia oddam głos mamie chłopca:



„Walczyliście o życie, a nie o zdrowie…” – takie
słowa usłyszeliśmy, gdy zakończyliśmy najgorszy, wyczerpujący rozdział w naszym
dotychczasowym życiu. Sebastianek, nasz obecnie 3,5 – letni synek urodził się
jako zdrowy, śliczny chłopiec 1 lipca 2010 roku. Dostał jako noworodek 10 pkt.
w skali Apgar. Wydawałoby się, że jest okazem zdrowia. Rozwijał się bardzo
prawidłowo, rósł, śmiał się i płakał jak każdy zdrowy dzidziuś. Nic nie
wskazywało na to, że będziemy musieli zacząć walkę o jego życie z ciężkim,
silnym przeciwnikiem jakim jest … NOWOTWÓR...

Na swoje pierwsze urodziny w lipcu 2011 roku Sebastianek otrzymał od losu straszny prezent… wykryto u niego nowotwór złośliwy mózgu (IV stopień złośliwości - najwyższy) zlokalizowany w prawej półkuli móżdżku i komorze IV. Przeszedł dwie bardzo poważne operacje, ciężką i wyczerpującą organizm chemioterapię oraz ogromny blok radioterapii (33 naświetlania całego ośrodkowego układu nerwowego) w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
 
Po operacjach, chemioterapii Sebastianek za każdym razem dzielnie walczył, szybko powracał do jako takiej sprawności, samodzielnego poruszania się… Mijały miesiące, a Sebastianek psychicznie rozwijał się tak jak inne dzieci. I coraz bardziej przypominał wszystkim o tym, że ma ogromną siłę do walki.
 
Po 2 latach walki
Sebastianek pokonał chorobę, chociaż nadal jest pod opieką Klinki Onkologii
Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Jednak skutki przyjmowania chemioterapii i
radioterapii są nieprzewidywalne… Powikłania po leczeniu onkologicznym
doprowadziły do tego, że Sebastianek wymaga dalszego leczenia u wielu
specjalistów. Konieczne są badania endokrynologiczne, szereg specjalistycznych
badań audiologicznych, wizyty w wielu specjalistycznych poradniach, w tym
logopedycznej, ortopedycznej, psychologicznej. Sebastian ma problemy z mową, co
jest skutkiem lokalizacji guza mózgu, ma problemy z równowagą, z przełykaniem posiłków
stałych – to wynik naświetlań okolic szyjnych, gardłowych… Może mieć w
przyszłości problemy ze słuchem, stąd potrzeba wykonania wielu badań
audiologicznych, może mieć problemy ze wzrostem… Ma obniżona odporność,
częściej choruje, przeziębia się, łapie infekcje…

Żaden lekarz nie jest w stanie zagwarantować nam, że nie wystąpią jeszcze inne powikłania, żaden też nie jest w stanie przewidzieć, na co jeszcze jest narażony malutki rozchwiany immunologicznie organizm Sebastianka.
Na pierwszy rzut oka Sebastianek wygląda jak każde zdrowe dziecko, gdyby nie około 10 cm blizna z tyłu jego główki, zapewne nikt nigdy nie domyśliłby się, co musiał przejść w swoim króciutkim jeszcze życiu…”
 
 
Wydarzenie na facebooku na którym można licytować fanty to  ostatni pomysł rodziców, na zdobycie funduszy potrzebnych do leczenia chłopca, wcześniej prosili o pomoc w postaci kopert ze znaczkami, drobiazg, dzięki któremu mogli wysyłać listy z prośbą o pomoc do różnych firm i instytucji. Jak twierdzi, po tak długiej walce jej głowa jest pełna pomysłów, żeby tylko pomóc dziecku. Jednak jak zaznacza mama chłopca facebookowe aukcje to w tej chwili najlepszy sposób. Za pośrednictwem portalu społecznościowego docierają do firm i osób, które gotowe są nieść pomóc. Jak zauważa Asia, facebook pełen jest ludzi o ogromnych sercach, gotowych pomagać. Wśród fantów jest m.in. biżuteria od znanej polskiej firmy, są również zdjęcia z autografem mistrza olimpijskiego Kamila Stocha. Przesłała je osoba obsługująca oficjalny fan page sportowca, nieraz drobne rzeczy potrafią przynieść konkretną pomoc. Moja rozmówczyni zaznacza, że nie jest jedyną matką, która działa w ten sposób i podkreśla wielką radość, jaką odczuwa trafiając niemal codziennie na ogromne pokłady dobra w ludzkich sercach. Często nie zna swoich darczyńców, śmieje się, że co najwyżej może określić płeć swojego rozmówcy, łączy ich wszystkich chęć niesienia pomocy i to, że globalny portal społecznościowy  pomógł im się odnaleźć.
 Gdyby ktoś był zainteresowany aukcajmi mozna kontaktować się z autorem za pośrednictwem facebooka

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo