Nienawidzimy lekarzy, bo dostają „kopertówki” od swoich pacjentów. Bezrobotnych, bo na pewno wyłudzają zasiłki a pracują na czarno. Rencistów, bo tylko nieliczni są chorzy, reszta są zdrowi i mają lewe renty. Urzędników ZUS, bo to przez nich mamy wysokie składki i niskie świadczenia. Polityków, bo wszyscy jak nic biorą łapówki (poza politykami PiS, ale ich też nienawidzimy- za to choćby że współpracowali z Samoobroną). PSLu, bo to cwane chłopy, co sobie posady po znajomości załatwiają. Księży, bo pławią się w luksusach. Agentów SB- kanalii, bo każdy z nich chciał doprowadzić do śmierci swoich przyjaciół. NFZ- bo gdyby nie NFZ, to moglibyśmy leczyć się komfortowo w prywatnych ośrodkach. PZPN na czele z Listkiewiczem- bo tam tylko korupcja. Rosji- bo to „bolszewicy” i „sowieci”. Państwa, bo zabiera haracz i nic nie daje w zamian. Sąsiada, bo za dużo ma więc kradnie, albo jest leniwy i biedny- tak też źle. Itd... Itp...
Żeby nie było- pretensje wobec innych mamy często uzasadnione, ale czy to od razu ma rodzić nienawiść, pogardę, mieszanie z błotem, gnojenie? Bo tak niestety u nas się przeważnie dzieje...
Nasza prywatna nienawiść przenosi się do życia publicznego. PiSowcy nienawidzą POwców, i nawzajem. Premier i jego otoczenie nienawidzą Prezydenta, i nawzajem. Co rusz wymieniają się uszczypliwościami i zadają sobie mniej lub bardziej bolesne ciosy. Nikt nie chce zrozumieć drugiej strony, choćby ustalić spokojnie rozbieżności, po to żeby potem móc dojść do jakiegoś obustronnego kompromisu.
Także media żyją nienawiścią, i z jej podsycania. Nie tylko FAKT, najbardziej poczytny dziennik, codziennie dostarczający świeżą porcję obiektów i pretekstów do nienawiści. Każda inna gazeta, i każde wydanie dzienników telewizyjnych, staje na głowie żeby znaleźć jakiś obiekt nienawiści. Najlepszy news to taki, że znaleziono na kogoś jakiegoś „haka”, by można było go zmieszać z błotem, zgnoić.
Mamy nawet publiczne instytucje siania nienawiści- to IPN i CBA. Jedna szuka pretekstów do nienawiści w naszej historii, druga zaś- węsząc w teraźniejszość, a nuż uda się wyłuskać jakieś najdrobniejsze podejrzenie korupcji, które przecież potem można, poprzez polityków i media, rozdmuchać do rozmiarów mega-afery.
Nie wiem skąd się taka nienawiść bierze, takie uprzedzenia, brak życzliwości, a czasem zrozumienia, przebaczenia… Co na to Kościół Katolicki? Stamtąd też niestety często płynie nienawiść… Nienawiść do niewierzących, albo do inaczej interpretujących wiarę… Przodują w tym „świeccy słudzy Kościoła”… A przecież religia katolicka, chrześcijaństwo- to powinno być źródło miłości bliźniego…
Mam nadzieję, że to się będzie zmieniać. Jakąś „jaskółką” była sprawa poseł Sawickiej- kiedy jednak społeczeństwo w większości pokazało, że stać je na pewną dozę zrozumienia dla ludzkiej słabości, a nie całkowitego potępienia z góry i na zawsze… PiS też przegrał wybory dlatego, że siał za dużo nienawiści wobec innych (można mieć żale, pretensje, ale dlaczego od razu nienawidzić?)… W końcu chyba rozumiemy, że nienawiść wobec innych prędzej czy później obraca się przeciwko nam samym… I chyba nie jest nam z tym dobrze…


Komentarze
Pokaż komentarze (37)