Łukasz Mróz Łukasz Mróz
1228
BLOG

Adam Hofman w piaskownicy

Łukasz Mróz Łukasz Mróz Polityka Obserwuj notkę 24

Adam Hofman potwierdził dzisiaj moją opinię o tym, że jego miejsce niekoniecznie jest w polityce, ale w… piaskownicy. Tak, w piaskownicy. Jego styl uprawiania tejże polityki, jak i jego niektórych kolegów oraz byłych kolegów partyjnych, jest zwyczajnie obrzydliwy. W audycji Radia Zet „7 dzień tygodnia” opowiadając bowiem o „nagonce medialnej” na Jana Tomaszewskiego, postanowił powrócić do sprawy zabójstwa w łódzkim biurze PiS. Prowadząca program Monika Olejnik nie wytrzymała i odpowiedziała: „Czy pan wie, jakie ja dostaję listy?”. Odpowiedź rzecznika PiS była szybka, stąd być może wynika jej idiotyczność: „Niech pani nie robi z siebie ofiary systemu, bo jest raczej odwrotnie”. Po wyjaśnieniu przez dziennikarkę, że to Jarosław Kaczyński mówił o ofiarach systemu, rzecznik PiS kontynuował: „Ale to w naszym biurze w Łodzi zamordowano PiSowca”. O ile więc, czytając wczoraj wstępniak Tomasza Lisa do najbliższego numeru Newsweeka, miałem pewne wątpliwości, czy nie przesadził, stawiając tezę, że „Jarosław Kaczyński stworzył całą gałąź przemysłu produkującego nienawiść, pogardę, insynuacje i absurdy” – dzisiaj takich wątpliwości już nie mam.

Nie jest bowiem pierwszą sytuacją, kiedy politycy PiSu wykorzystują czyjąś tragedię do uprawiania polityki - katastrofa smoleńska, zabójstwo w łódzkim biurze PiSu, rosnąca liczba samobójstw (nie możemy zapominać, że większość za rządów Platformy, bo okażemy się lemingami) i tak dalej, i tak dalej… Mamy więc uprawianie nekropoli tyki w pełnym tego słowa znaczeniu.  Trudno mi jednak znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla polityków innych partii, którzy zamiast stanowczo krytykować argumentację rodem z piaskownicy w stylu „ale to my mamy gorzej, bo to z naszej partii ktoś zginął”, zazwyczaj wykazują się obojętnością. Oczywiście, że mamy w Polsce wolność słowa, a więc również wolność do wygadania głupot, ale tak samo jak powinniśmy mówić o niezręczności żartu Wojewódzkiego i Figurskiego na temat Ukrainek – moim zdaniem medialna histeria wokół ich audycji jest mocno przesadzona – tak samo, a nawet bardziej powinniśmy zwracać uwagę na merytoryczność i elokwencję polityków, reprezentujących nasz kraj. Bo argumentacje takie jak ta dzisiaj Adama Hofmana, czy ostatnio Jacka Kurskiego, mówiącego o rosnącej liczbie samobójstw ważnych osób i podkreślającego, że większość z nich miała miejsce za rządów Platformy, są zwyczajnie OBRZYDLIWE.

Bloger. Uzależniony od polityki, muzyki i Twittera. Niepoprawny fan Metalliki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka