Łukasz Mróz Łukasz Mróz
3457
BLOG

Żenujący przegląd prasy Tomasza Terlikowskiego

Łukasz Mróz Łukasz Mróz Polityka Obserwuj notkę 37

Osoby, które oglądają przeglądy prasy Tomasza Terlikowskiego na Fronda.pl, wiedzą doskonale, że nigdy nie przebiera on w słowach, a jego wypowiedzi określane są jako kontrowersyjne. Jednak to właśnie dzięki wyrazistości poglądów redaktora naczelnego „Frondy”, zawsze uwielbiałem czytać jego teksty i mimo że te poglądy są często mi obce, to zwyczajnie wzbogacają dyskusję.

Dzisiaj jednak obejrzałem przegląd prasy, po którym nie wiedziałem, czy mam do czynienia z dorosłym człowiekiem i dziennikarzem, czy raczej zakompleksionym homofobem. Z racji tego, że z uwagi na wiarę w inteligencję Tomasza Terlikowskiego tę drugą możliwość odrzucam, zastanawiam się, co jest powodem jego obsesyjnej niechęci, żeby nie powiedzieć nienawiści, do homoseksualistów. Bo co do tego, że taką niechęcią jest przepełniony, po dzisiejszym przeglądzie prasy nie mam wątpliwości. Redaktor naczelny Frondy ironizował cały czas z wywiadu z Robertem Biedroniem, posłem Ruchu Palikota, jaki ukazał się w tygodniku „Wprost”. Jego szczególną uwagę zwróciła wypowiedź na temat dzieci, na które – zdaniem Biedronia – przyjdzie czas. Z uporem maniaka – w, moim zdaniem, żałosny sposób – próbował uświadomić mu, że nie jest przecież takiego dziecka w stanie począć, wykonując przy tym dosyć niesmaczne gestykulacje. Nie to jednak wzbudziło moją największą irytację. Za szczyt obłudy uważam powiedzenie przez Terlikowskiego po tym żenującym wykładzie, że „to nie jest homofonia, ale biologia”.

Wydaje mi się, że większym szacunkiem darzyłbym publicystę, który mówi wprost, że jest homofobem i nie po drodze mu z tym, co mówi Biedroń, niż osobę, która - jak Terlikowski - kpi z wypowiedzi homoseksualistów deklarując jednocześnie, że to nie jest homofobia. Uwielbiam bowiem, kiedy publicyści posługują się słowem pisanym i mówionym, niczym kijem baseballowym. Pod jednym warunkiem – że z takich wypowiedzi nie wylewa się pogarda.

Rzucania tygodnikami „Wprost” oraz „Newsweek” i określania poglądów Tomasza Lisa mianem „debilnych” nie komentuję. Dla tych, którzy nie widzieli spektaklu Tomasza Terlikowskiego, odbywającego się pod szyldem przeglądu prasy, zamieszczam nagranie niżej.

PS Panie Tomaszu, przegląd prasy robi Jacek Żakowski. Pan próbuje robić show, które wychodzi Panu nieudolnie. Proszę więc przestać robić z siebie wariata i napisać kolejną notkę na Salonie, a z przyjemnością ją przeczytam. Dziękuję.

Bloger. Uzależniony od polityki, muzyki i Twittera. Niepoprawny fan Metalliki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (37)

Inne tematy w dziale Polityka