Od małego miałem tak że jakakolwiek rzecz mniej mnie interesowała niż żródło jej istnienia . W dzieciństwie chodziło oczywiście o zabawki, w życiu dorosłym o ciut poważniejsze kwestie. To co tygrysy lubia najbardziej to ustalenie jak, czemu i po co dana rzecz działa.Odkąd nieopatrznie znalazłem Salon w necie wciąż i wciąż zadaję sobie pytanie - co sprawia że dziesiątki jeśli nie setki ludzi dzień w dzień produkują miliony znaków cyfrowych i puszczają je w eter..
Odpowiedź zaczeła przychodzić szybciej niż myślałem. Od początku czułem w kościach że nic tak Polaków nie jednoczy jak wspólny wróg. No i po chwili miałem odpowiedź po części zgodną z moimi przeczuciami. Tak jak niegdyś straszono Polaków kułakiem, wyzyskiwaczem, dziedzicem i żydem tak dziś to miano ( przynajmniej jeśli chodzi o Salon ) przejeły media masowe takie jak Nasz Dziennik, GW czy TVN 24.
Najpierw mnie niebywale śmieszyło kiedy czytam że dorośli ( mam nadzieję ! ) ludzie obierają sobie za śmiertelnego wroga jakąś jedną ze stu istniejących gazetę lub jedna z tysiąca istniejących telewizję - i walczą z nim do utraty tchu. Internetowo oczywiście. No jak się nie śmiac kiedy czyta się że jedna z blogerek ( dorosła Pani ) chwali się iz ona "zawsze ukradkiem zasłania wydania GW innymi gazetami ". No toć Szare Szeregi i Cichociemni by sie mogli powstydzić takiej odwagi. Ba, odwagi - brawury przez duże B. Jaki rezim tacy konspiratorzy by się chciało rzec.
Jednak po pewnym czasie przyszło otrzeźwienie i taka oto myśl: jak to dobrze że GW, Nasz Dziennik czy TVN 24 istnieją. Przecież to jak nic wentyl bezpieczeństwa psychicznego dla sporej cześci naszych rodaków. Mam w rodzinie pewną osobę ( rencista ) który całe Boże dnie spędza przed telewizorem oglądając TVN 24 i prowadząc nieustanne dialogi z np. Moniką Olejnik. "Ty taka owaka znowu kłamiesz, same kłamstwa w tej ruskiej telewizji, ile wy żescie wzieli od kałmuków że takie kłmastwa Polakom fundujecie , wy łachmyty jedne .." Na sugestię iż może by ten kanał zmienił na jakiś przyjemniejszy na jego twarzy pojawia się agresja..Nawet nie śmiałbym pomyśleć że mógłbym mu choćby dla zabawy przełączyć to na coś innego.
Dla wspomnianego członka mojej rodziny TVN 24 to miejsce gdzie może skanalizować swoje wszelkie negatywne emocje. Są tacy którzy to samo czynią oglądając TV Trwam czy czytając Nasz Dziennik.
Sądząc po ilości wpisów odnoszących się do czegoś co się tam pojawiło można śmiało postawic odważną tezę - Nie byłoby Salonu bez TVN 24. Może ministerstwo Zdrowia powinno zastanowić się nad refundacją opłat kablówki?
wszak zdrowie psychiczne to też zdrowie


Komentarze
Pokaż komentarze (9)