Dziś wdałem się w niezbyt w sumie sympatyczną dyskusję na blogu Pani Ufki. Punktem wyjścia tej dyskusji był tekst który przyznam szczerze zmroził mnie na kość. Potem nie było lepiej gdy obserwowałem komentatorską "armię" gospodyni tego bloga..
Od czasu do czasu zagladałem na ten blog. Zawsze było tam dosyć słabo. Jednak nie jest to dla mnie nowina - przeważnie wszystkie "kultowe" blogi cechują się drewnianym językiem, fanatycznym podejściem do opisywanego tematu, niechęcią do dyskusji z przeciwnikami ( to chyba jest najmiodniejsze w pisaniu bloga - tak mi się wydawało przynajmniej ) i cięzką reką którą aż świerzbi żeby dać interlokutorowi który ośmielił sie niezgodzić bana. Mam wrażenie że gdyby np. Gomułka mógł prowadzić bloga z pewnością miałby najwięcej zadanych przez siebie banów w historii internetu..
Pani Ufka ma charakterystyczny styl. Strzela akapitami jakby miała internetową astmę. Zdanie i akapit..Kolejne zdanie i znów głęboki oddech. Można miec tez skojarzenia z rapowaniem - wers, przewijka maszyny do pisania i znów wers. Tyle że Pani Ufce sie nie rymuje.
Ok, formę mamy juz omówioną więc zajmijmy się treścią. Tu dopiero zaczyna się to co tygrysy lubia najbardziej.
Generalnie Pani Ufka prezentuje pogląd iż "kto nie z Mieciem tego zmieciem". W tym przypadku Mieciem jest PiS. Ok, mozna tę partie lubić , nie lubić , szanować czy tylko tolerować.. Można ją nawet uwielbiać. Jednak Pani Ufce to za mało. Można by przypuszczać iż Pani Ufka uważa iż to ona zarządza PiS-em jak komputerowym joystickiem..Wiecie taka gra komputerowa polegająca na naparzance w lemmingów. Taka platformówka (nomen-omen ) gdzie się leci przez plansze..Bach, za Sobiesiaka 1000 punktów, tu za VAT 3000 aż w końcu yeah - za zakręcenie Migalskim jak kołowrotem bonus 10000 pkt..
Nie wiem, może jestem niesprawiedliwy i tendencyjny ( na pewno ! ) ale widziałem w słowach Pani Ufki dziką satysfakcję z powodu potencjalnej zapaści gospodarczej Polski. A macie wy PeOwcy..Spłonie kraj i wszystkie jego dobra a my wskoczymy na te gruzy i zakrzykniemy razem niczym Krzyżacy w filmie po zdobyciu polskiej flagi..Tamdaradeiiiii!!
Niech się wszystko zawali, niech szczeźnie byleby nasz Miecio wkroczył dostojnie na swoim osiołku..
Pani Ufka jednak to jedno - jej fani drugie..Grono przytakiwaczy agresywnie nastawionych do jakichkolwiek osób podejmujących polemikę otoczyło mnie niczym Lisa na krakowskim przedmieściu..Niejaka Biedronka poczela mnie szarpac za nogawkę by za chwilę oskarżać iż ja się awanturuję. Bloger Rapoh zaczał mi mówić na "Wy" a niejaki Sungi zasugerował iż powinienem zmienić kraj pobytu. Ot, taka wesoła oazowa grupka przyjaciół co to każdemu nieba przychyli..
Oczywiście ani jednym zdaniem nie wyraziłem swoich pogladów politycznych. Nie musiałem - oni je sobie sami dopisali. Nie przytaknał? No to wróg znaczy się. Bić go!
Pani Ufko i przyjaciele Jej. Mam mocne prawicowo-konserwatywne poglądy, nie zagłosowałem nigdy na PO. Mało tego ,moje muminki, głosowałem dwa razy na PiS. Tyle że to było jeszcze wtedy jak nie zagladałem na Salon 24. Kiedy będa następne wybory zostanę w domu i poczytam sobie nowe notki na tym wspaniałym "konserwatywno-prawicowym" portalu..


Komentarze
Pokaż komentarze (62)