10 obserwujących
378 notek
261k odsłon
  5765   0

Dlaczego Polacy zarabiają nadal kilkakrotnie mniej niż zachodni Europejczycy?

Dlaczego Polska jest ciągle pariasem Europy?
O konieczności gruntownej zmiany na polskiej scenie politycznej


Jakie są przyczyny tego, iż po 30 latach przemian polityczno-ekonomicznych wynagrodzenia Polaków są w dalszym ciągu kilka razy niższe od tych w Europie Zachodniej? Dlaczego w znacznie krótszym czasie (5-10 lat) innym państwom udało się wyjść z podobnego ubóstwa i osiągnąć najwyższy na świecie standard życia swych obywateli (np. Irlandii, Nowej Zelandii czy Singapurowi)?


„Rząd próbował chyba wszystkiego,
co nie działało.”

Ruth Richardson
-współautorka cudu gospodarczego  w Nowej Zelandii


Wystarczy pozbyć się z polskiej polityki 300 ludzi …

image

W ciągu ostatnich 30 lat kolejno rządzące lub współrządzące w Polsce ugrupowania (przede wszystkim SLD, PSL, AWS, UW, PO, PiS) wmawiają Polakom, iż nasz kraj osiągnął wielki ekonomiczny sukces. Prawda jednak jest taka, iż Polska nie wykorzystała właściwie tych 30 lat (by nie rzec zmarnowała je) i okupuje teraz najniższe miejsca na wszystkich możliwych listach rankingowych, obrazujących wynagrodzenia, ogólny standard życia czy wielkość PKB na głowę.

Jeśli weźmiemy pod uwagę np. wskaźnik rozwoju społecznego HDI, czyli miernik opisujący stopień rozwoju społeczno-ekonomicznego, uwzględniający nie tylko dochód narodowy per capita wg. parytetu siły nabywczej, ale także organizację systemu edukacji czy oczekiwaną długość życia obywateli w danym państwie, to np. w roku 2016 Polska znalazła się dopiero na 35. miejscu na świecie. Najlepiej rozwiniętym państwem okazała się wówczas Norwegia, Australia i Szwajcaria, biedny kiedyś, otrząsający się z kolonialnego zniewolenia w drugiej połowie lat 60-tych Singapur zajął 6. miejsce, zaś bardzo słabo rozwinięta gospodarczo jeszcze w latach 60-70-tych Irlandia - 8., a stojąca na skraju bankructwa na początku lat 80-tych Nowa Zelandia – 12.

Polskę wyprzedziły np. Słowenia, która jeszcze latem 1991 walczyła zbrojnie o swą niepodległość, Czechy, które musiały rozstać się ze Słowacją w 1993, a nawet była republika sowiecka – Estonia. Polsce udało się nieznacznie (tylko o jedno miejsce) wyprzedzić inną b. część ZSRS – Litwę.

W roku 2010 plasująca się na odległym miejscu na liście rankingowej, przedstawiającej PKB nominalne per capita (w cenach bieżących) Polska miała wynik aż ponad 12 razy gorszy niż lider tabeli, zaś w 2018 roku (czyli 8 lat później) sytuacja nie uległa znaczącej poprawie – Polska zajmując dopiero 62. miejsce, miała PKB per capita 11 razy gorszy niż lider tego rankingu. Nasz kraj wyprzedziły m.in. Słowenia, Czechy, Estonia, Słowacja, Litwa, Łotwa, Węgry. Polski PKB per capita był nieco większy tylko od chorwackiego, rumuńskiego i bułgarskiego.

W 2017 roku z kolei w rankingu biorącym pod uwagę wskaźnik wolności gospodarczej Polska znalazła się dopiero na 45. miejscu na świecie. Na najnowszej liście rankingowej Trading Economics, przedstawiającej wartość PKB per capita Polska uplasowała się dopiero na 46. miejscu. Najlepszy okazał się tu Luksemburg, Irlandia – 3, Singapur - 7, Nowa Zelandia – 24.  Wyprzedziły nas w tym rankingu: Słowenia, Czechy, Słowacja, Estonia, Litwa i Węgry. Za nami były tylko Łotwa, Chorwacja, Rumunia i Bułgaria.
Mimo, iż PRL była w roku 1950 prawdopodobnie nieco bogatsza od wyniszczonej wojną domową i działaniami antyfrankistowskiej partyzantki Hiszpanii, to teraz Polska ma ok. 2 razy mniejszą od niej produkcję na osobę. Choć PRL miała nieco większe tempo wzrostu gospodarczego niż Irlandia w latach 50-tych, a nawet 70-tych (!), teraz Zielona Wyspa może być dla nas niedoścignionym wzorem.

Polska wypada fatalnie na tle zarówno Europy Zachodniej jak i byłych państw komunistycznych także w rankingu Legatum Prosperity Index opartym na takich czynnikach, jak zamożność, wzrost gospodarczy, poziom edukacji, ochrona zdrowia, samopoczucie i jakość życia obywateli danego państwa. W roku 2020 nasz kraj na tej liście rankingowej znalazł się dopiero na 36. miejscu. Pierwsze miejsce zajęła tu Dania, drugie – Norwegia, trzecie – Szwajcaria, siódme – Nowa Zelandia, dwunaste – Irlandia, piętnaste – Singapur.

Polskę znowu wyprzedziły Estonia, Słowenia, Czechy, Łotwa, Litwa, Słowacja, zaś za nami uplasowały się Chorwacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria. Co ciekawe i przygnębiające zarazem, Polska spadła na to samo miejsce, które zajmowała już 10 lat wcześniej w tym rankingu, co oznacza, że nasz stan zamożności i wygody życia nie uległ poprawie w porównaniu z innymi państwami w ciągu tej dekady.

Na liście obrazującej średnie miesięczne wynagrodzenie netto w 31 europejskich państwach (patrz tabela), Polska zajmuje 6. miejsce od końca ! Mniej zarabiają tylko obywatele Łotwy, Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii (Litwa wyprzedziła nas niedawno). Zauważyć trzeba, że zarówno Łotwa jak i Słowacja niewiele tracą do Polski. Jeśli nasz kraj będzie w dalszym ciągu rozwijał się gospodarczo w tak wolnym tempie, nie można wykluczyć, iż już niedługo także Rumuni i Bułgarzy będą zarabiać więcej niż obywatele naszego kraju.

Lubię to! Skomentuj75 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka