Santander zapłaci karę mimo odwołania
Santander Bank Polska poinformował, że analizuje uzasadnienie decyzji KNF. Jednocześnie podkreślił, że ze względu na jej natychmiastową wykonalność, kara zostanie uregulowana. To oznacza, że nawet jeśli bank zdecyduje się na odwołanie, środki trafią do budżetu jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy.
Najpoważniejsze naruszenie, za które KNF nałożyła 7 mln zł kary, dotyczyło wykonywania zleceń na rachunek klientów. Chodzi o operacje związane z produktem określanym jako "Oprocentowanie Nie Wyższe Niż”, realizowane w okresie od 1 stycznia 2021 roku do 28 kwietnia 2023 roku. To właśnie ta sprawa stanowi największą część całkowitej kary.
Miliony złotych za współpracę z nieuprawnionymi podmiotami
Kolejna znacząca sankcja – 4 mln zł – została nałożona w związku ze współpracą banku z nieuprawnionymi podmiotami trzecimi. Nieprawidłowości miały mieć miejsce w okresie od 22 października 2018 roku do 26 lutego 2021 roku. KNF ukarała bank również za działania związane z zarządzaniem ryzykiem walutowym. W tym przypadku sankcja wyniosła 1 mln złotych. Dotyczyła ona zawierania transakcji zabezpieczających ryzyko walutowe w okresie od 25 października 2018 roku do 28 listopada 2019 roku.
Wszystkie kary dotyczą łącznie ośmiu różnych postępowań, co wskazuje na szeroki zakres analiz prowadzonych przez nadzór finansowy. Decyzja nie jest prawomocna. Santander Bank Polska może ją zaskarżyć do sądu administracyjnego.
Fot. Santander Bank/PAP/EPA
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)