Używki i słodycze najmocniej podbijają ceny
– To, że w marcowym zestawieniu ponownie znalazły się używki, słodycze oraz chemia gospodarcza, nie jest przypadkiem. Wszystkie te segmenty są najmocniej obciążone czynnikami kosztowymi, które działają niezależnie od sezonu czy polityki cenowej samych sieci handlowych – mówi dr Agnieszka Gawlik z Uniwersytet WSB Merito.
Kawa i herbata to surowce silnie wrażliwe na kursy walut oraz warunki klimatyczne. Podwyżka akcyzy na alkohol, która weszła w życie na początku 2026 roku, systematycznie podbija ceny piwa i wódki. Eksperci ostrzegają, że efekt fiskalny nie zniknie i nadal będzie zwiększał koszty zakupów napojów procentowych. Wysokie ceny słodyczy i deserów są natomiast powiązane z drogim kakao.
– Podwyżki cen kakao, spowodowane suszami i chorobami plantacji w Afryce, przekładają się na droższą czekoladę. To właśnie ona w największym stopniu odpowiadała za wzrost cen wielkanocnego koszyka. Co ważne, choć kakao na rynkach światowych tanieje od kilku miesięcy, sklepy reagują na spadki z dużym opóźnieniem, tak samo jak wcześniej odpowiadały na podwyżki. Z kolei drożejącą chemię gospodarczą trzeba tłumaczyć wygasaniem promocji. Po agresywnych akcjach dyskontów w poprzednich kwartałach baza porównawcza się podwyższyła. To optycznie pogorszyło wynik rok do roku – dodaje dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBank.
Oglądaj podcast Salonu24:
Mięso i pieczywo też drożeją
Marcin Luziński, ekonomista z Santander Bank Polska, zauważa, że światowe ceny słodyczy i deserów zaczęły się stabilizować i liczy na podobny trend w Polsce. Inaczej wygląda sytuacja chemii gospodarczej. Przemysł chemiczny jest energochłonny, a wzrost cen energii oraz surowców wykorzystywanych przez przemysł naftowy podnosi koszty produkcji. Zdaniem eksperta może to sprawić, że chemia gospodarcza przesunie się na sam szczyt rankingu drożyzny.
W TOP 5 najbardziej drożejących produktów codziennego użytku znalazły się także mięso ze wzrostem rdr. o 5,9 proc. oraz pieczywo, które podrożało o 5,4 proc.
– W przypadku mięsa kluczowe znaczenie mają koszty produkcji, w tym pasz, energii oraz pracy. W ostatnich miesiącach część z nich zaczęła się stabilizować, co tłumaczy lekkie wyhamowanie dynamiki wzrostu cen. Jednocześnie sektor mięsny jest bardzo konkurencyjny, a popyt, zwłaszcza przy wyższych cenach, staje się bardziej wrażliwy. To ogranicza możliwość dalszych podwyżek. Koszty energii i surowców, np. mąki, mają również ogromny wpływ na cenę produkcji pieczywa – tłumaczy dr inż. Motylska-Kuźma z Uniwersytet DSW Ideis.
Co tanieje w sklepowych półkach?
Z raportu wynika również, że w marcu wzrosły rok do roku ceny ryb – o 5,3 proc., owoców – o 5,2 proc., a także środków higieny osobistej – o 4,9 proc. Ponadto zdrożały wędliny – o 4,4 proc., produkty sypkie – o 4,3 proc., artykuły dla dzieci – o 4,3 proc., karmy dla zwierząt – o 3,8 proc., a także napoje – o 2,2 proc.
Część kategorii zanotowała jednak spadki cen. Największy dotyczył produktów tłuszczowych, takich jak masło, margaryna czy olej, które potaniały o 7,7 proc. rdr. Ceny dodatków spożywczych, m.in. ketchupów, majonezów i musztard, spadły o 3,7 proc. rdr. Warzywa potaniały o 2,9 proc., a nabiał o 0,7 proc.
– Tabelę zamykają kategorie, które w ostatnim czasie zanotowały wyraźną poprawę sytuacji podażowej. W zeszłym roku masło mocno drożało po zaburzeniach na rynku mleka, ale gdy te się skończyły, doszło do wyraźnych przecen. W przypadku warzyw decydujące były mocne krajowe zbiory w zeszłym roku – podsumowuje Marcin Luziński.
Dr Piotr Arak malejące ceny masła tłumaczy wojną cenową dyskontów. Niektóre sieci oferują kostkę masła nawet za symboliczne 0,99 zł pod warunkiem zakupu większej liczby produktów. Konsument, widząc tanie masło, może podświadomie oceniać cały koszyk zakupowy jako tańszy, mimo że realnie wydaje podobną lub nawet wyższą kwotę. Zdaniem eksperta to przede wszystkim efekt psychologiczny.
Fot. Monday News
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (3)