Podwyżki wynikają z obowiązującej ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia oraz wskaźnika ogłoszonego przez GUS. Resort zdrowia wycofał się jednocześnie z planów zmiany terminu waloryzacji płac.
Podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek od 1 lipca 2026
Zgodnie z przepisami, minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia wzrosną od 1 lipca o 8,82 proc.
Najważniejsze stawki to:
- lekarz specjalista – 12 910,16 zł brutto
- farmaceuta, fizjoterapeuta, pielęgniarka z tytułem magistra i specjalizacją – 11 485,59 zł brutto
- lekarz bez specjalizacji – 10 595,23 zł brutto
- lekarz stażysta – 8458,38 zł brutto
W przypadku innych grup:
- personel medyczny z wykształceniem magisterskim – 9081,63 zł brutto
- pielęgniarki i fizjoterapeuci bez specjalizacji – 8369,35 zł brutto
- opiekun medyczny – 7657,06 zł brutto
Wynagrodzenia pracowników niemedycznych również są zróżnicowane i wynoszą od 5787,31 zł do 8903,56 zł brutto – w zależności od poziomu wykształcenia.
Rząd wycofuje się ze zmian w waloryzacji
Ministerstwo Zdrowia zrezygnowało z planów przesunięcia terminu waloryzacji wynagrodzeń z lipca na styczeń od 2027 roku.
Nie zmieniono także samego wskaźnika podwyżek na 2026 rok.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka poinformowała, że nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie w ramach zespołu trójstronnego.
Będą w lipcu podwyżki i wszyscy poniesiemy skutki finansowe tych podwyżek - powiedziała Katarzyna Kęcka po posiedzeniu.
Koszt wzrostu wynagrodzeń w 2026 roku resort oszacował na około 3,5 mld zł w wariancie minimalnym. Przeciw zmianom protestowały związki zawodowe, w tym NSZZ Solidarność oraz Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.
Polacy krytycznie o ochronie zdrowia
Podwyżki nie zmieniają jednak ogólnej oceny systemu. Z badania SW Research wynika, że aż 85,4 proc. Polaków uważa, że ochrona zdrowia w Polsce wymaga gruntownych zmian.
Ponad połowa badanych (52,4 proc.) zdecydowanie się z tym zgadza, a kolejne 33 proc. odpowiada „raczej tak”.
Najczęściej wskazywane problemy to:
- niewłaściwe zarządzanie systemem – 25,2 proc.
- długie kolejki do świadczeń – 21,6 proc.
- konieczność prywatnego finansowania leczenia – 13,5 proc.
- niedofinansowanie systemu – 12,4 proc.
- braki kadrowe – 10,3 proc.
Czy Polacy chcą płacić więcej za zdrowie?
Mimo krytycznej oceny systemu większość Polaków nie chce ponosić wyższych kosztów jego funkcjonowania.
55,8 proc. badanych sprzeciwia się wyższej składce zdrowotnej lub dodatkowym opłatom. Tylko 21,7 proc. deklaruje gotowość płacenia więcej.
Jednocześnie aż 45,1 proc. respondentów nie wierzy, że w razie poważnej choroby otrzyma na czas odpowiednią pomoc w publicznym systemie.
Kontrowersje wokół zarobków medyków
Badanie pokazuje także rosnące napięcia wokół wynagrodzeń w sektorze zdrowia.
Ponad połowa ankietowanych (52,8 proc.) popiera wprowadzenie maksymalnych limitów wynagrodzeń dla personelu medycznego w publicznym systemie. Przeciwko takiemu rozwiązaniu jest 20,8 proc. badanych, a 26,5 proc. nie ma zdania.
Podwyżki to za mało?
Zestawienie rosnących wynagrodzeń z negatywną oceną systemu pokazuje wyraźny rozdźwięk. Wyższe zarobki mogą poprawić sytuację kadrową, ale nie rozwiązują kluczowych problemów, takich jak organizacja systemu czy dostępność świadczeń.
To sugeruje, że sama polityka płacowa nie wystarczy, by odbudować zaufanie pacjentów do publicznej ochrony zdrowia.
Tomasz Wypych
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Canva




Komentarze
Pokaż komentarze (7)