To się dzieje naprawdę. Pułapka na leasing samochodów dla przestępców

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
Związek Polskiego Leasingu ostrzega przed nowym schematem oszustw, w którym klienci firm leasingowych są wykorzystywani do finansowania drogich samochodów na potrzeby zorganizowanych grup przestępczych.

Z artykułu dowiesz się: 

  • Przestępcy celują w osoby z dobrą zdolnością kredytową, oferując „łatwy zarobek” bez zaangażowania
  • Klient podpisuje leasing na drogi samochód, ale nie ma nad nim żadnej kontroli
  • Auto często trafia za granicę, do wypożyczalni lub jest wykorzystywane w działalności przestępczej
  • W razie problemów to klient odpowiada za cały dług, nawet jeśli pojazd zniknie lub zostanie zniszczony

Pojęcie „pasywnego dochodu”, najczęściej rozumiane jako generowanie regularnych wpływów pieniężnych bez konieczności stałego zaangażowania w ich uzyskiwanie. To źródło przychodu działa w sposób zautomatyzowany, przy zachowaniu pełnej kontroli właściciela nad aktywem oraz jasno określonego poziomu ryzyka. W przypadku opisywanych schematów leasingowych klient ponosi pełną odpowiedzialność finansową i prawną, nie posiadając jednocześnie realnej kontroli nad przedmiotem leasingu ani nad sposobem jego wykorzystania. 

Przestępcy szukają lepiej zarabiających kontrahentów 

Celem przestępców są osoby o dobrej wiarygodności finansowej, stabilnych dochodach i pozytywnej historii kredytowej, przedsiębiorcy, lekarze, specjaliści IT czy menedżerowie. Skąd nieznany pośrednik wie tak dużo o sytuacji finansowej i oferuje wątpliwy schemat rzekomej inwestycji? Przestępcy posługują się różnymi źródłami informacji. Sam fakt, że ktoś kontaktuje się z konkretną ofertą finansowania bardzo drogiego pojazdu, powinien skłonić do refleksji, a nie do rozważania potencjalnych korzyści finansowych.

Pośrednicy, działający poza siedzibami firm leasingowych i poza oficjalnymi kanałami sprzedaży, proponują:

  • zawarcie umowy leasingu na samochód wysokiej wartości
  • szybkie przekazanie auta podmiotowi trzeciemu
  • obietnicę wysokich, często nieudokumentowanych wpływów
  • brak realnego zaangażowania klienta w użytkowanie pojazdu  


Luksusowe auta i szybki zysk. Tak działają przestępcy

Często stosowany jest leasing finansowy (kapitałowy), wysoki udział własny, bardzo krótki okres finansowania lub deklaracja szybkiego zakończenia umowy. Celem jest ominięcie płatności gotówkowej za pojazd i „przepuszczenie” drogiego auta przez firmę klienta w ciągu kilku miesięcy. Samochody, najczęściej marek premium i sportowych, są niemal natychmiast wywożone za granicę. Trafiają do wypożyczalni, które mogą być kontrolowane przez grupy przestępcze, uczestniczą w kolizjach i wypadkach lub ulegają całkowitemu zniszczeniu. W wielu przypadkach auta wykorzystywane są w celach przestępczych. Zdarza się również, że pojazdy są transportowane w kontenerach do krajów Afryki Północnej.

Klient, który użyczył swojej firmy i podpisał umowę leasingu:

  • nie ma kontroli nad pojazdem
  • nie wie, gdzie samochód się znajduje ani kto nim jeździ
  • narusza warunki umowy leasingowej, przekazując auto bez zgody leasingodawcy
  • naraża się na odmowę wypłaty odszkodowania z AC w razie szkody lub kradzieży
  • może być uwikłany w kryminalny charakter przestępczy takiego schematu
  • dochody z takiego procederu związane są z ryzykiem prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu

Jeśli pojazd zostanie zniszczony, zatrzymany przez organy ścigania lub skonfiskowany, pełne zobowiązanie leasingowe pozostaje do spłaty po stronie klienta, niezależnie od tego, że auto fizycznie nie istnieje lub znajduje się poza jego zasięgiem. Udział w takim procederze może trwale zaszkodzić reputacji klienta na rynku finansowym. Instytucje finansowe analizują historię zachowań, sposób korzystania z produktów i powtarzalność schematów. „Szybki zarobek” może zamknąć drogę do finansowania w przyszłości.  


Klient zostaje z długiem. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

To, jak działają przestępcy, pokazuje przykład klientki prowadzącej zwykłą działalność gospodarczą. Została namówiona przez nieznanych jej pośredników do sfinansowania sportowego Audi RS o wartości ok. 400 tys. zł. Obiecywano jej dochody znacznie przewyższające raty leasingowe. Po pięciu miesiącach zgłosiła możliwą kradzież auta, nie potrafiąc wskazać miejsca zdarzenia, bo samochodu nigdy nie odebrała ani nie użytkowała. Odbiór z salonu i wszystkie formalności przeprowadziły osoby trzecie. Równocześnie pojawiły się zaległości w spłacie rat, a organizatorzy procederu przestają regulować płatności. Z kolei ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Klientka musi spłacić całe zobowiązanie leasingowe oraz bierze udział w postępowaniu prokuratury.

Inny klient o dobrej zdolności kredytowej sfinansował niemal nowe Audi A6 z niskim przebiegiem, które miało trafić do wypożyczalni zarządzanej przez osoby trzecie. Po kilku miesiącach auto zostało rozbite. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, wskazując, że cena zakupu znacząco odbiegała od realnej wartości rynkowej, a dekodowanie numeru VIN wykazało znacznie uboższe wyposażenie niż deklarowane. Dodatkowo klient nie miał żadnej faktycznej kontroli nad pojazdem.

Kolejnej osobie oszuści zaproponowali użyczenie firmy do zakupu luksusowego Mercedesa. Warunek: leasing spłacony w trzy miesiące, a na udział własny przekazana gotówka „z góry”. Klient miał jedynie podpisać umowę i poczekać na przelewy. Samochodu nigdy nie zobaczył, bo niemal natychmiast wyjechał poza granice Polski. Umowa została faktycznie zakończona, klient uzyskał dodatkowych dochód, ale został uwikłany w wątek sankcyjny, ponieważ auto było przeznaczone na rynek rosyjski. 

 

Fot. Zdjęcie ilustracyjne/Pexels 

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka