MadMaciek MadMaciek
169
BLOG

Filozofia Zaniechania

MadMaciek MadMaciek Polityka Obserwuj notkę 0

Medycyna, temat na topie, popularny, trzy grosze swoje chętnie dorzucę.

Złożyło się tak, że pomimo wielkiej niechęci, wywołanej wcześniejszym doświadczeniem oraz głośnymi harcami lekarsko-politycznymi w mediach, złożyłem przedwczoraj wizytę lekarzowi enefzetowskiemu. Dziecko niedomaga, kaszel, gorączka, poty, chciał nie chiał - w drogę czas! Wśród zimowej słoty szybko biegnę, by latorośli się nie pogorszyło i od drzwi już niespodzianka. Bo tu się okazuje, że podbita książeczka zdrowia moja i dziecka już nie wystarcza. Potrzebne kolejne zaświadczenie, tym razem od pacodawcy, że dziecko jest ubezpieczone. Słodka Pani z okienka widząc moją narastającą irytację i chcąc ubiec niechybnie zbliżający się wybuch gniewu swym milusim głośnym wrzaskiem zakomunikowała mi, że informacja o zmianie od MIESIĄCA przypięta jest do drzwi przychodni. Mowę mi odebrało. To ja już nie mam pytań.

Akurat powyższa kwestia zmiany przepisów uszła uwadze mediów, bo przy aferze receptowej jest mało znacząca, niemniej mnie skłoniła do kilku przemyśleń. Bo jak się tak człowiek zastanowi nad tymi wszystkimi sukcesami naszych obecnych, oświeconych rządów to motto nicnierobienia w świetle ostatnich wydarzeń nabiera bardzo pozytywnych barw. Bo tak w zasadzie, to jeden z głównych sukcesów ekipy Tusk&Co., to nie kupienie szczepionek na grypę. Nic nie zrobili, i co? I jest za co pochwalić. Łamię sobie głowę nad innymi sukcesami tej ekipy, za które zostali przez nasze społeczeństwo nagrodzeni drugą kadencją rządów, ale jakoś nic do głowy przyjść nie chce. Pomimo szczerych chęci. Ale ciągłe nagonki nieodpowiedzialnych dziennikarzy każdego mogą z równowagi wyprowadzić, więc i nasz premier wybity został. I działać zaczął! Przynajmniej próbuje. Zaczęło się od 6-latków do szkoły. Długo głowę sobie łamałem, że niby po co? Co mu te biedne dzieci zawiniły? Myślałem, myślałem, i wymyśliłem! Jak to po co? By odwrócić ujemny przyrost naturalny trzeba dużo pracy włożyć w politykę prorodzinną włożyć i całe mnóstwo kasy wydać. A tak jeden rocznik więcej na rynku pracy. I to prawie za darmo. Niestety, wszystko przeciw biednemu premierowi się sprzysięgło, a w szczególności te 6-latki, które nie do końca poddają się rygorowi szkolnemu, bo niby emocjonalnie nie dorosły i taką sprytną, tanią reformę odraczać i odraczać trzeba. Czas leci, a premier ani myśli zwalniać. A tu nam system ubezpieczeń chce uszczelniać i listę leków reformować. W międzyczasie vat podniesiony i media publiczne odpolityczniono. Ale szybciej, prędzej! Kolejne reformy, tym razem egzamin na prawo jazdy poprawiony. Co dalej? A to szpitali prywatyzacja, a to in vitro. Składkę rentową znowu się podniesie, którą PiS niecnie obniżył, Rodzinę na Swoim się wykończy. Etc Etc.

Reform bez liku, a dziennikarzon ciągle mało. Zewsząd słychać głosy "Tusku musisz", "Tusku zmień", Tusku reformuj". A co na to my, szaraczki? Lud biedny i ciemny zęby zagryza i koniec z końcem związać próbuje. Ale ile można? Co jak kolejne reformy przyjdą? Co nam tym razem zreformują? A dziennikarze krzyczą: "Gdzie te reformy? Gdzie te zmiany?" To ja proszę, ciszej nieco. Sukces największy był, gdy nic nie robili i może to jest właśnie metoda. Dlatego apelują do odpowiedzialności dziennikarzy: nie krzyczcie tak! Nie nawołujcie do zmian. Dajcie żyć!

MadMaciek
O mnie MadMaciek

Ambitny i narwany. Nie lubi się wydeptanych ścieżek, bezmyślności i głupoty. Się lubi się dyskusje, piwo, książki i muzykę. Się kocha się góry, córkę, syna i żonę. Żyje się w Polsce i chce się żyć w Polsce.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka