Pan Piotr Gabryel w ostatnim Uważam Rze popełnił krótki artykuł „Samobójczy deficyt szczerości”. Podtytuł głosi: „Co się dzieje? Czyżby wyborcy Platformy Obywatelskiej przestali lubić być okłamywani?”.
Otóż prawdziwy wyborca PO nigdy nie czuł się okłamywany. Prawdziwy i inteligentny wyborca doskonale rozumie, że czas kampanii to czas obietnic i kiełbas, a wszystko dla wyższego celu. On bardzo wyraźnie dostrzegł to oko puszczane przez premiera i wie, co ono oznacza. Dokładnie wyczaił jego intencje, przecież jest kumaty i wykształcony. A to puszczane oko rozumie tak:
„Ty wiesz, że ja wiem, że Ty wiesz, że my tak musimy. Dobrze wiesz, że ściemniam, ale ściemniam dla Polski. IV RP nie może wrócić i doskonale to rozumiesz. Muszę nieco ściemnić, ale przecież wszyscy ściemniają. Muszę ściemnić, bo reszta nie jest tak inteligentna jak Ty i nie rozumie moich wyższych racji. To mamy umowę? Ty mnie rozgryzłeś, ale pozostali potrzebują tych obietnic. Jest git?”
Dzięki temu wyborca jest dowartościowany, bo on wiedział wszystko od samego początku. I wie, że po prostu tak trzeba, bo reszta Polski to mohery i trzeba ratować ich przed samym sobą. I jest git. I Tusk może robić co chce.




Komentarze
Pokaż komentarze