Apel prezydencki, że łza w oku się kręci. Jakże tu nie przychylić się i nie pokazać światu (no, może Europie), że my, tu w Polsce, tak pięknie i zgodnie zgadzamy się rządem i że nigdy, przenigdy, nie dopuścimy do blamażu imprezy, która przecież (nie)kosztowała nas gigantyczny skok zadłużenia, (nie)rozbudowanie infrastruktury, (nie)dokończenie wielu inwestycji, (nie)jeżdżenie (płatnymi) autostradami. Jakże nie pochwalić prezydenta, który tak pięknie nam łacinę zacytował, który tak pięknymi i wzruszającymi słowami prosił Polaków o trzymanie mordy na kłódkę (ewentualnie ryja w kubeł, jak ktoś woli). Nic, tylko przyklasnąć, podskoczyć i zakrzyknąć z zachwytu.
Nie pytać o nic!
Nie pytaj nędzny Polaczku o Smoleńsk, bo może od tego Platiniemu się uśmiech nieco wykrzywić.
Nie pytaj nędzny robolu o swoje miejsce pracy, bo bezrobocie gigantyczne, a bez emerytury i tak zdechniesz, więc po problemie.
Nie pytaj fanatyku o TV Trwam, bo tam tylko faszyści i antysemici, a w ogóle to i tak nikt tego nie ogląda.
Nie pytaj kolejarzu o bezpieczeństwo na kolei, bo minister Nowak nie od tego jest.
Nie pytaj o kłamstwa marszałek Kopacz, bo to dołki pod nią kopią. Prawdy poszukaj sobie w stenogramach sejmowych, bo na youtubie to fotomontaż.
Nie pytaj emigrancie o powrót do kraju, boć przecież tu raj, więc wracaj.
Nie pytajcie o stocznie, bo niemieckie i tak słabo przędą, więc konkurencji i tak nie chcieli wykosić.
Nie pytaj!
Ciesz się z imprezy, bo nigdy takiej tu jeszcze nie było. Panem et circenses. Będą baloniki, ładne flagi powiewające w oknach samochodów i zbratani z nami Rosjanie. Będzie pięknie. Pięknie, że mięknie.
A z boku będziemy stać my. I będziemy czekać. I będzie po nas widać gniew, ale będziemy cierpliwi. I będziemy wytykać wam wasze kłamstwa. I wyjdziemy na ulice i nie damy wam spokoju. Aż poznamy prawdę i żadne nędzne słówka prezydencika nie powstrzymają nas. Ani wasze prymitywne obelgi. Ani wasze lisie podstępy. Będziemy cierpliwi. Bardzo cierpliwi.




Komentarze
Pokaż komentarze