Maddogowo Maddogowo
207
BLOG

"Y jak Yakuza"

Maddogowo Maddogowo Polityka Obserwuj notkę 6

 I jak tam po wyborach? Zadowoleni?

U nas bez zaskoczeń. Wygrali ci, którzy mieli wygrać, w dupę dostali, ci którzy mieli dostać. Inna sprawa, że nie zdawali sobie sprawy z rozmiarów tej "rzezi pod Batohem". Jak znam życie,znacząco wzrosło spożycie alkoholu, a właścieciele sklepów monopolowych przygotowują projekt ustawy, w myśl której wybory samorządowe mają być co pół roku.
 
Tak, czy siak życie toczy się dalej. Nikt nie rozwiąże za nas problemów kryjących się w szufladach, czy w rachunkach dostarczanych przez uczynnego listonosza, choć powinno być raczej: "rachunkonosza", bo przecież nikt już listów nie pisze.
 
Kampania wyborcza pokazała, jak bezceremonialnie używa się wszelkich dostępnych prawem środków, by postawić na swoim. Rządzący, by rządzić nadal drukują bibułę wyborczą, jako raport o stanie miasta. Podległe miastu spółki nagle przyspieszają inwestycje. Jest piękniej i zajebiściej. Wszystko dla miasta. Stowarzyszenia, o których nikt w ciągu minionych lat nie wiedział, nagle ruszają do wytężonej pracy na rzecz mieszkańców rzecz jasna. Cudem dysponują potężnym budżetem wyborczym, a przecież do tej pory ich nie było. A jednak.
 
Szwindel? Według prawa wszystko grało, więc czemu się czepiam, spytasz? No tak. Tylko widzisz, przypomina mi się mafia, pranie brudnych pieniędzy. Yakuza. Al Capone, który wysypał się dopiero na podatkach.
 
Przejaskrawiam? Ajdontfinksoł.
Jako członkowie zachodniej cywilizacji, która ma jako takie antykorupcyjne, moralne bezpieczniki, zachowujemy się jak mentalny parweniusz. Nawet nie zachowujemy się, ile jesteśmy nim. Wciąż bardziej podnieca nas kto komu dopieprzy i jak bardzo będzie to efektowne. Czekamy na wykształcenie się jakichś czystych zasad postępowania, które pozwolą uwierzyć, że to państwo nie będzie przypominać burdelu rządzonego przez zapitego alfonsa i jego zaćpaną burdelmamę.
 
Że zasady będą dla wszystkich.
 
I oczekując Alfonsa na białym koniu wybieramy ten sam syf. Syf, w którym wszelkie samorządowe instytucje będą do dyspozycji grupki ziomków, którzy będą decydować „kto jest Żydem”, a kto najlepszym z najlepszych.
 
Dziś już nie trzeba robić machlojek, by wyprowadzać z urzędów znaczne sumy. Teraz wystarczy zdecydowanie wygrać wybory i obsadzić każdy możliwy stołek swoimi ludźmi. Tylko tyle i aż tyle. Sezamie otwórz się.
 
Pamiętajcie o tym, gdy zacieszeni ponad miarę będziecie rozmawiać o miażdżącej wygranej jednego ugrupowania w wyborach samorządowych.
 
Przemo Saracen
 
 
Z kolei w Maddogowie znajdziecie recenzję płyty polskiej grupy Lebowski. Płyta nazywa się "Cinematic" i jest smutnym dowodem na to, że to co najlepsze powstaje poza nurtem głównym naszego showbizneszu.
 
Oto fragment recenzji:
 

 

 

Maddogowo
O mnie Maddogowo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka