Maddogowo Maddogowo
394
BLOG

Życzenia polityczne, jakżeby inaczej.

Maddogowo Maddogowo Polityka Obserwuj notkę 6

 Ludzie są wkurzeni i ja ich rozumiem. Zawsze było tak, że Święta wypadały w któryś dzień tygodnia. Przychodziło się do pracy, udawało, że robi, gdzieś tam po cichutku wypijało się banieczkę i był spokój. Niektórzy brali chorobowe. I tak okres świąteczno- noworoczny strzelał jak z bicza. A tu proszę, Święta- weekend. Sylwester- weekend. I nikt nie protestuje, nie wychodzi na ulicę, nie pisze do telewizji, nie zakłada grup na Fejsbuniu?

Zdarzyło mi się kiedyś pracować w biurze pewnej dużej firmy i trzeba przyznać, że czas był to fajny, jeśli chodzi o bezproduktywność. Przychodziło się do pracy, po czym zbierało zamówienia od starszych kolegów i koleżanek: jaka kawka?
Z czym? W filiżance, czy w szklance? A może w kubeczku?

Znikało się w kuchni na końcu budynku, zahaczając po drodze sekretariat: pani Marysiu, a pani to nie wypije z nami kawki, kaweczki, kawusi? A pani Zosia, to ciasto przywiozła, a Emila to… i tu dotykamy delikatnie karku, bo przecież szef nie może słyszeć, że zapraszamy panią Marysię na małą banieczkę, przecież on sam leczy kaca, pardą, jest na konferencji.

Pani Marysia mrugając oczkiem mówiła, że już, już, za momencik przyjdzie po tę dokumentację. Szeptem rzekła, że szykuje się wyjazdowe szkolenie. Hu hu ha! Ryknąłem w duszy i zatarłem wirtualne dłonie, na wspomnienie dotychczasowych szkoleń, podczas których Ruja była mi siostrą, a Porubstwo braćmi.

Po drodze szło się na papierosa. I tak do 10- ej, do przerwy śniadaniowej.
I jakoś mijało. Mówię wam, okres świąteczno- noworoczny to ulubiony czas każdego pracownika średniego szczebla. Wtedy jeszcze nie było Fejsbunia, ani gadunia, nie było więc jak romansować netowo, jak to się teraz na masową skalę robi. Nie było Twittera, trzeba było łacha zdzierać w pokoju, przy kawce, wódce i ciastkach.

Po co to piszę? Otrzymałem ciekawego maila- okólnik rozesłany pracownikom przed wyjazdem na szkolenie. I gdyby nie to, że byłem takim pracownikiem, jak poniżej, nie uwierzyłbym, że coś takiego jest możliwe. I stanęła mi przeszłość przed oczami, oczy zaszły mgłą wspomnień, a po policzkach popłynęły łzy tęsknoty, zaś ciałem wstrząsnął dreszcz wzruszeń. Zresztą, zobaczcie sami:

 

RESZTA NIECENZURALNA, ŚWIĘTOJEBLIWA ADMINISTRACJA DOPUŚCI SKAKANIE PO TRUMNACH GEREMKA, KAPUŚCIŃSKIEGO, CZY MIŁOSZA, ALE HUMORZASTYM NIE MOŻNA BYĆ. ZAPRASZAM TUTAJ.

Maddogowo
O mnie Maddogowo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka