Maddogowo Maddogowo
187
BLOG

Polska na codzień

Maddogowo Maddogowo Rozmaitości Obserwuj notkę 0

"Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w chuja. Za moją kasę."

Dodam od siebie "od dawien dawna". Szkoda tylko, że cytat to nie są moje słowa, tylko zespołu Strachy na Lachy. Cóż. Nie mogę sobie przypisywać każdego ostrego komentarza. Długo szukałam cytatu, który mógłby w pełni wyrazić moje nowe - acz ugruntowane - nastawienie terytorialno-narodowościowo-polityczno-ekonomiczne. I proszę, wlala, tadam, heloooou, znalazłam. Im dłużej podśpiewuję sobie ową frazę pod osobistym nosem, bo pod nieosobistym byłoby raczej mi trudno podśpiewywać, tym bardziej wydaje mi się ona fraza właściwa. Pominę analizę reszty zwrotek/strof utworu zespołu ludowego pod przewodnictwem niejakiego Grabarza. Refren jest do tego stopnia dobitny, że pozwolę sobie nie tyle zacytować - bo to uczyniłam na wstępie rozważań, co na konwencji oraz wydźwięku znaczeniowo-skojarzeniowego refrenu oprzeć całe moje niniejsze dywagacje.

Kraj nadwiślański jaki jest, każdy widzi. O ile posiada ktoś mapę na ścianie. Aczkolwiek tego rodzaju wiszące mapy są w czasach dzisiejszych rzadsze niż niekiedy rozwolnienie, bądź rzadziej spotykane niż stara (czyli po dwudziestce) dziewica. Nie wnikam w spotykanie dziewic, temat ów mnie nie dotyczy. Mapy natomiast można sobie wyguglać. Od morza aż po góry, od lewej strony do prawej strony mapy i na wskroś (nie na wskoĆ - jak śpiewała panna Dorota Rabczewska) rozciąga się nasza Polska właśnie. Nie wyliczę nazw krajów-sąsiadów, bo to prawie każdy Polak wiedzieć powinien, z kim jego Państwo graniczy terytorialnie.

Dobre, bardzo dobre. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że śmieszne. Każdy powinien wiedzieć, z kim Polska graniczy terytorialnie... Może jeszcze co? W szkołach powinno się wpajać, świadomość należności do Narodu i poczucie patriotyzmu? Heh, wspomnienia. Będąc narybkiem uczyłam się wiersza: - Kto ty jesteś? - Polak mały. - Jaki znak twój? - Orzeł biały. - Gdzie ty mieszkasz? - Między swemi.- W jakim kraju? - W polskiej ziemi.- Czym ta ziemia? - Mą ojczyzną.- Czym zdobyta? - Krwią i blizną. - Czy ją kochasz? - Kocham szczerze. - A w co wierzysz?- W Polskę wierzę. - Czym ty dla niej? - Wdzięczne dziecię - Coś jej winien? - Oddać życie.

Była to dla mnie Istota Wszechrzeczy, opoka i wiadro optymizmu wlewane wprost do dziecięcego serca. Deklamowałam ten utwór na wszelakich akademiach szkolnych, oddawałam cześć biało czerwonej fladze, śpiewałam hymn (ale nie w wersji pani Edyty Górniak, ponieważ niestety Bozia mnie nie obdarzyła skalą głosu), ba, darłam się w niebogłosy, że jeszcze Polska nie zginęła... i ogólnie rzecz ujmując obrastałam w przekonaniu, że Państwo moje najukochańsze, jedyne, silne, mądre oraz przyjazne i dobre, mlekiem oraz miodem płynące, otoczy mnie, pobratymców, posiostrzeńców moich, moją przyszłą-niedoszłą podstawową komórkę społeczną (czytaj: rodzinę) opieką, zapewni mi byt taki, obecny oraz przyszłościowy, że z wdzięczności wezmę się i zastosuję do ostatniego wersu w zdaniu. A jeżeli nawet nie zastosuję osobistej piersi w obronie Matki Polski, to przynajmniej i na pewno mojego kraju-domu nie opuszczę. Bo gdzieżby mogłoby być mi być lepiej być-żyć, aniżeli tutaj właśnie. 

 

CAŁY TEKST ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ

Maddogowo
O mnie Maddogowo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości