Obłok Obłok
281
BLOG

Prawdziwe numery totolotka

Obłok Obłok Społeczeństwo Obserwuj notkę 7

Naród jednoczy się przy  kolekturach gier liczbowych.  Istne horrendum.  Nadzieja na łatwe wzbogacenie łączy w losowym procederze  PiSowców i PeOwców, katolików i agnostyków, lewaków i prawaków.  Wszyscy składają się drobnymi wpłatami na sumę wygranej, która uszczęśliwia w pełni tylko jednego wybrańca losu.. W ten sposób ludzie  bogobojni zasilają kieszeń bezbożnika,  tuskoidy leją strumień złota w mieszek kaczysty, a prawacy wspierają materialnie pomyślność lewaka.

 
Rzecz wymaga napiętnowania i rychłej reformy.  Wierni kościoła burzą się, gdy ich podatek bywa użyty przez władze na finasowanie bluźnierczego teatru, a skoro tak, to czemu muszą się godzić, aby los miał sposobnośc przeniesienia ich  pieniędzy do kieszeni wroga? 
 
Wnikliwe spojrzenie przynosi trwogę. Rzekoma apolityczność tego procederu zaciera różnice, stawiając myślących słusznie w jednej linii z myślącymi niesłusznie. W dodatku wszystko to dzieje się pod kontrolą zdegenerowanej administracji państwowej,  a samo rozstrzygnięcie losu  odbywa się w mainstreamowej telewizji.  Rzecz trąci wielką manipulacją,  tym  bardziej, że operatorem gier jest zagraniczna firma, umocowana przez międzynarodowych unfikatorów -  w  propagowaniu  fałszywego  poglądu  o  równoważności    Prawdziwego   Polaka -katolika  z wolnomyślnym pseudo-polakiem-kosmopolitą.
 
Katalog gier jest spory, więc należy je rozdzielić - załóżmy - według klucza sejmowego. Przewodząca tam obecnie PO otrzyma grę koronną, czyli klasyczne Lotto, zaś drugi w sile PiS będzie administrował Lottem Plus. Koalicjant do wszystkiego - PSL bedzie beneficjentem Mini Lotto, Ruch Palikota zajmie sie Jokerem, a SLD Kaskadą.  Elektoraty poszczegołnych partii będą grały w przypisane im gry, zaś plankton polityczny i bierni wyborczo będą grali w Multi Multi.
 
Oczywiście po kolejnych wyborach przyporządkowanie może ulec zmianie - nawet ładnie zabrzmi, gdy Joker przestanie być kojarzony z Palikotem -  na rzecz Korwina, najważniejsze jest jednak, aby każda siła polityczna miała swoja odrębną grę liczbową. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zagra u przeciwników, bo ryzyko straty wkładu jest wielokrotnie większe, niż szana przejęcia profitu.
 
Stracą, co prawda, rację bytu sondażownie, bo zastąpią je bieżące raporty z lottomatów, ale jakieś koszty reformy muszą być. Blankiety gier zostana odpowiednio zaopatrzone w symbole partyjne, aby uniknąć pomyłek, terminal zbiorczy kontrolować będzie ciało społeczne, a losowania każda z partii poprowadzi we własnym zakresia - np.  PiS będzie mógł przenieść swoje do TV Trwam - zaraz po różańcu. Wykluczone zostaną manipulacje - a ewentualne przekręty wśród swoich nie będą już przekrętami, tylko realizacją linii politycznej.
 
Klarowanie - wokół lottomatów - sytuacji społecznej będzie sprzyjało jasności  retoryki politycznej. Zamiast tworzenia oczajduszych haseł  i  wzajemnych potwarzy, scenę polityczną zdominują zręczne wezwania typu: ~PiS to mus, graj w Lotto Plus, czy ~nie jesteś zerewm, bo grasz z Jokerem.
 
Każdy elektorat gra dla siebie - oto hasło przewodnie postulowanej reformy w jej ekonomicz-nym uzasadnieniu.  Dawne hasełko - "totolotek cie nie zbuja, stracisz forsę, wygrasz ch...", utraci swoją defetystyczną moc, bo w nowej sytuacji, nawet przy stracie stawki przyczynimy się do fortuny jednego z NASZYCH. Trwanie przy swojej partii i jej grze liczbowej wyeliminuje poczucie straty i zpewni komfort wiecznego ciągu pomyślności we własnej zbiorowości.
 
A  zatem - w nowym porządku wśród gier losowych - dzielmy się.   Kooperatywa polityczna  zdejmie opaskę z oczu losu. Podzieleni - zawsze wygrywamy!
Obłok
O mnie Obłok

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo