Wspomniana w tytule Pani redaktor-manager napisała cenną notkę - poradnik dla blogerów. Prawie wszystko jest tam wywiedzione z elementarza dziennikarstwa, wyłożone klarownie i prosto.
Byłbym skomentował jedną z porad, ale komentować tam nie wolno. Napiszę więc odrębnie o tym,co mnie boli jako blogera - a co pani Janke sugeruje jako jedną z zasad podstawowych. Już dawno chciałem o tym wspomnieć (poskarżyć się) - ale sądziłem,że problemik jest niedopatrzeniem konstrukcji formalnej portalu Salon24, a nie założeniem programowym.
Chodzi o kategorię tematyczną do której mam przypasować tekst zamieszczenej notki. Pani Janke widzi wyższą celowość tej kategoryzacji, ja natomiast nie umiałem się długo do tego dopasować i dalej mam trudności.
W dziennikarstwie jest felieton - (umierająca już) forma uproszczonego, publicystycznego eseju, nie przywiązana tematycznie do konkretnej kategorii, opierająca się na interdyscyplinarnych skojarzeniach, lub kontraście tła (np. historycznego) do rozważanego szczegółu (np. politycznego). Historia-ż to będzie czy polityka?
Istotą felietonu są ekstrapolacje i interpolacje elementów ze zbiorów jednej kategorii w zbiór drugich. Wspominamy własną ciocię i siostrzeńców, przyrównując ich do polityków - piszemy wtedy w kategorii rodzina (lifestyle?) czy polityka? Przecież czytelnikowi przybliżamy zarówno tło osobistych skojarzeń i przeżyć, a jednocześnie dajemy subiektywny i osobisty ogląd rzeczywiśtości politycznej = a może przez analogie do powszechnie znanej sytuacji politycznej sięgamy do objaśniania tajemnic dobrego życia rodzinnego?
W felietonie zderzenie dwu lub więcej kategorii jest istotą sztuki pisania. Świadomość, że pod tekstem notki muszę wybrać klasyfikację tematyczną od początku ogranicza bieg myśli w niej zawieranych.
A przecież pani Bogna Janke może być jednocześnie sprawnym menadżerem, niezłą dziennikarką i na dodatek atrakcyjną, a wręcz ponętną kobietą. Może być przecież wieloaspektową 3w1, ale mimo to każe wybrać jakąś kategorię !


Komentarze
Pokaż komentarze (7)