Ornitolog lubi obserwować ptaszki. Pewnie marzy mu się też oswojenie niektórych osobników.
Ale, taka np. kukułka nie jest w stanie jeść mu z ręki. Nie połączy się też z jednym osobnikiem w parę. Ale za to podrzuci swe "jaja" do cudzych gniazd. Wszystko, żeby zamieszać i zdominować.
A ornitolog może sobie napisać list, bądź przy sprzyjających okolicznościach otrzymać go.
Ciężki jest los ornitologa, a czeka go jeszcze sporo zdziwień. Już lepiej trzeba było zostać pastuszkiem.
Inne tematy w dziale Rozmaitości