Hipokryzja uosobiona twarzą reżysera Kazimierza Kutza powiedziała tak:
"W imieniu 80 proc Ślązaków mówię wam: przestańcie sobie wycierać gębę panią Blidą i jej rodziną. Zniszczyliście ją! Ona nie miała nic wspólnego z mafia węglową!
Mniejsza już o tę mega megalomanię i maksi bufonadę, to cecha małości tego człowieka. Ślązacy zapewne potraktują go z właściwą sobie stoickością tak jak ten jeden górnik co to będąc w sejmie podczas przemówienia jakiegoś tam ministra do spraw jakiś tam strasznie ważnych skomentował latającego po sali sejmowej zabłąkanego ptaka "jeden głuptok lota, drugi głuptok goda".
Rzecz jest niepomiernie ważniejsza.
Samobójcza śmierć Blidy została politycznie wykorzystana nie przez środowiska związane z PiS, lecz przez kolegów klubowych (a w jakich to klubach już pan Kutz nie był, to trudno zliczyć) pana Kutza.
Nie kto inny ale właśnie Napieralski, Olejniczak, wielu ludzi z PO rozpoczęło podgrzewanie medialnej nagonki na "niewinną"!
To Kutz i jego koledzy "wycierali sobie gęby" jej śmiercią, to oni usiłowali zrobić z niej ofiarę ziobryzmu i kaczyzmu. To oni instrumentalnie wykorzystując ludzką tragedie rozgrywali medialnie to samobójstwo. To oni zamiast poczekac na wyroki i orzeczenia rozpoczęli zakrojona na szeroka skalę akcje "informacyjną" ... "Blida została zaszczuta, z nikim i niczym a zwłaszcza z Mafią i ze Śląskiem nigdy nic wspólnego nie miała". Akcja ta przy pełnym poparciu mediów zyskała na sile i trafiła do społeczeństwa - na jej kanwie wielu "mędrców" rozpoczęło swoje brednie od "obaw aresztowania wczesnym świtem..."
W całym tym tumulcie chodziło o dwie rzeczy!
1 - o dokopanie PiSowi
2 - stwierdzenie że Mafia Węglowa nie istnieje.
Obe te postulaty jednocześnie ucieleśnił w swoich słowach pan reżyser Kutz.
Mafii Nie ma , a jeśli jest to Blida z nią nic wspólnego nie miała, a jeśli nie miała to znaczy ze nie ma o czym gadać, a skoro nie ma o czym gadać to...powiedz mi Jasiu kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin?...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)