Jak wiadomo Polska nie jest jedna - Polsk jest wiele! Poeta rzekł by legion!
Jest Polska A i Polska B - ta bogatsza i ta biedniejsza, jest tez Polska C, ta całkiem spauperyzowana przez komunę i pupilów Polski A. Mamy Polskę I tę od służb specjalnych (informacji) i Polskę K - te od korporacji, w zależności od potrzeb oznaczać ją można na przykład Polska KA (Polska korporacji adwokatów). Jest tez Polska M - ta medialna. Zapewne ktoś bardziej uczony ode mnie mógłby jeszcze wydzielić wiele odmian Polski - ale przecież nie w nich rzecz. Nie ważne ile jest Polsk i to że z ich perspektywy Polska wygląda zupełnie inaczej niż dostrzegają ją zwykli ludzie na ulicach. Ważne jest że nad tym wszystkim panuje Polska S !
Polska S - S jak "specjalna" - S to wyróżnienie - to taka "superpolska".
Jest w Polsce jeden zawód - zawód nadrzędny, zawód sędziowski. Uzbrojony w immunitet i niezawisłość. Odpowiedzialny jedynie przed Bogiem i historią. A wykonawcami tego zawodu są dziś spadkobiercy (w wielu wypadkach) mentalni sędziów stalinowskich - sędziów jak przyrodni brat Adama Michnika "...nie od Boga" - skoro nie od Boga to i nie obawiający się odpowiedzialności przed nim. A Historia? ... a któż boi sie osadu historii? Gdyby oni (my) gdybyśmy mieli (przynajmniej to co uchodzi za elity) lepsze wykształcenie, gdybyśmy znali i żyli kanonami klasycznymi - to wiedzielibyśmy że osąd historii był czymś przed czym drżeli najwięksi cesarze Rzymu, królowie i władcy, papierze...Naszym elitom brakuje tej wielkości ducha.
W Krajach anglosaskich - funkcja sędziego jest uwieńczeniem kariery prawniczej - w Polsce jest do robienia kariery odskocznią...to chore pomylenie kierunków za które odpowiedzialność ponoszą ci którzy oktrojowali nam ustrój - oktrojowali bo żadnej debaty de facto nie było!
Nie ufam naszym sędziom - zwyczajnie nie ufam! Nie ufam bo widziałem w TV gdy na sali rozpraw rzucano groźby karalne pod adresem jednego z uczestników procesu a biedna młoda dziewczyna w sędziowskiej todze uśmiechała sie przepraszająco...
Nie ufam bo sędziowie wyrokują w oparciu o opinie biegłych - jaki było w wypadku zawalenia się dachu - biegły stwierdził iż nie ma takiego nakazu co sędzia uznał i zawyrokował - no to ja się pytam - po jakie licho nam taki sędzia skoro mamy biegłych?
Nie ufam bo sadziom brakuje odwagi, brakuje im odwagi by wyrokować w zgodzie z własnym sumieniem i rozsądkiem w sytuacji gdy obowiązuje prawo godne państwa policyjnego - (faktyczna niemożliwość odwołania sie od przyjetego od policjanta mandatu)!
Ale jest coś jeszcze gorszego !
Coś co powoduje iż mój brak zaufania powoli przeradza się w przerażenie. Tym czymś jest myśl że sędziowie widza w nas (szarych obywatelach) idiotów, bandę kretynów którzy uśmiechną się na komunikat z sali rozpraw i będą bili brawo pod adresem "sędziowskiej niezawisłości"!
Uniewinniono Aleksandrę Jakubowską !
Ja nie wiem czy była winna, czy nie - ja wiem jedno! Jeśli sędziowie stoją na straży prawa - to nie wolno im uniewinniać osoby która ponosi polityczną odpowiedzialność za czyn który nosi wszelkie znamiona politycznej afery na najgrubszą stawkę! Nie wolno uniewinniać osoby jeśli nie zostaną wskazani konkretni winowajcy - więc zostali wskazani - jakaś kobieta prawnik z jakieś kancelarii - a my wyszliśmy na jakiś idiotów....bo tylko idiota uwierzy że zwykła urzędniczka miała interes w dopisaniu czasopism do treści stanowionego prawa. Zwłaszcza gdy się na tę sprawę popatrzy w kontekście afery Rywina (zapewne - przysłał się do Michnika sam na polecenie opaczności).
Nie znoszę gdy usiłuje się zrobić ze mnie idiotę, nie znoszę gdy wciska mi sie kit w oczy i uszy!
Polska S...Superpolska ? a może "sub" Polska - państwo podziemne rządzone nie tyle literą prawa co uzusem powiązań korporacyjnych, osobistych, partyjnych. Władane w zaciszu gabinetów przez ludzi którym...możemy naskakać!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)