Nie jest w tej chwili istotne czy ten dzień jest rzeczywistą rocznicą urodzin Jezusa, czy też pogańskim świętem słońca niezwyciężonego (Sol Invictus) włączonym w tradycję chrześcijańska przez Konstantyna Wielkiego który od manicheizmu wyszedł. Zapewne też dzień ten, dzień nowej nadziei był osia wielu wierzeń religijnych i obrzędów od czasów zarania rozumu ludzkiego - to wszystko naprawę nie ma znaczenia!
Chrzescijaństwo ma ogromna siłę, nie opiera się na liturgii, ani na rytuałach, ani na kulcie tego czy innego dnia lub miejsca - Chrześcijaństwo swą siłę bierze z nadziei zbawienia !
Dlatego chrześcijaństwo stać na synkretyzm religijny.
Dlatego że nadzieja zbawienia budzi się w nas codziennie =- możemy święcić właśnie ten dzień - dzień przesilenia. Słońca będzie przybywać.
Kochani - przed nami Wiosna.
I tego Wam życzę - by ta wiosna która jest UCIELEŚNIENIEM nadziei odrodzenia, była z wami zawsze.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)