makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
110
BLOG

Pacta sund servanda - czyli zobowiązania - czyli Świątynia Bożej

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 8

Pacta sund servanda - umów należy dotrzymywać!

Ta staropolska zasada państwowa, w oparciu o którą budowano polską demokrację szlachecką i którą warowano prawa człowieka i obywatela na setki lat zanim humanitarystom i prawnikom myśl taka w ogóle w głowach zaświtała.  

Umów należy dotrzymywać, tak w życiu państwowym jak i w życiu prywatnym, czy nam się to podoba czy nie. Należy także wywiązywać się ze zobowiązań, także czy nam się to podoba czy nie. 

Wystawienie Świątyni Opatrzności Bożej miało być swoistym darem wotywnym od narodu. Nie jestem szczególnie pewien czy ten rodzaj umów jest miły Bogu - jak GO znam to raczej wolał by chyba bardziej dary duchowe - ale z drugiej strony to w końcu właśnie kościoły ze swoją strzelistą architekturą i ładem geometrycznym tudzież wnętrzami zmuszającymi wprost do wyciszenia i refleksji są naturalnymi miejscami czczenia Boga.

Mniejsza - nie o modlitwach tu chciałem pisać ale o przestrzeganiu umów i zobowiązań.  

Nie mam także pewności czy akurat konstytucja 3 majowa zasługuje na tak szczególne dziękczynienie - są co do tego rozbieżne poglądy a ja bynajmniej szczerym entuzjasta ni to konstytucji ni Stanisława Augusta nie jestem.

Mniejsza - nie o konstytucji i nieszczęsnym królu chcę pisać! 

Pacta sund servanda...

Chyba nie ma nikogo kto odrzucał by myśl iż spadek po rodzicach należy się dzieciom - znaczy się czerwoni barbarzyńcy wzorem zdegenerowanych władców starożytnego Rzymu uważali ze spadek w znacznym stopniu należy sie państwu czyli im...ale też przecież nikt nie będzie dewiacji za normę uważał. na szczęście przyszły czasy PiSu i ta zbrodnicza danina -czyli podatek spadkowy została zniesiona. Skoro więc dzieciom należy się spadek, logicznym także jest że i zobowiązania rodziców. 

Chcemy czy nie nie jesteśmy zawieszeni w próżni historycznej - wybory dokonane przez naszych przodków ciążą na nas, tak jak nasze wybory ciążyć będą na naszych dzieciach i wnukach - to także logiczne - choć nie brakuje takich którzy chcieli by sie z tego łańcucha dziedzictw wyzwolić przy pomocy mniej lub bardziej demagogicznych chwytów. Daremne wysiłki, rzeczywistość można zakłamać (media umieją to robić) ale niestety nie da się od niej uciec -o czym boleśnie przekonał się już niejeden wódz i przywódca.

Zadziwia mnie przy tym jakaś hipokryzja ze strony polskich elit (łże elit?) z jednej strony nakazują nam wręcz uwielbienie dla konstytucji 3 majowej, ze względu na jej postępowość itp (o dziwo jeszcze nie spotkałem się z jakimkolwiek popularnym wydawnictwem, takoż z podręcznikiem, który by szczegółowo wyjaśniał znaczenie i mechanizmy zawarte w ówcześnie uchwalonej konstytucji), a z drugiej odżegnują się od całości tej spuścizny to znaczy choćby od kwestii budowy Świątyni Opatrzności Bożej. nasi przodkowie się zobowiązali i to zobowiązanie spoczywa również na nas!

Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy - aspekt symboliczny.

Ta świątynia ten dar wotywny miał być dziękczynieniem za obronienie suwerenności Państwa Polskiego - jak wiemy tej suwerenności jednak obronić sie nie dało - nie pomogła konstytucja, nie pomogły gierki dyplomatyczne i upodlenie sie Stanisława Augusta, nie dały rady insurekcje...świątynia nie powstała też w 20 leciu międzywojennym...może brakło czasu, może pieniędzy może dobrej woli - wiemy jak to się skończyło...

Jest swoistym symbolem że w (podobno) wolnej Polsce ta budowa ma wciąż tak wielu wrogów! 

I nie dajmy się zmylić prymitywnym chwytom typu "rozdział państwa i kościoła" - to czcza demagogia dla naiwnych.  

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka